Sukcesoholizm…

Charakterystyka obecnych czasów przyczyniła się do powstania i wzmocnienia (nowo)powstałej choroby jaką niewątpliwie stał się sukcesoholizm… A może niema w tej chorobie nic złego bo ludzie niejako sami się w tą chorobę dają (w)pędzić…(?) Sukces, sukces i jeszcze raz sukces – tylko tego ludzie obecnie pragną poświęcając temu bardzo wiele, a niekiedy nawet „wszystko”. Sukces sukcesem sukces (po)gania – w naszym ludzkim nienasyceniu „apetyt tylko rośnie i rośnie w miarę jedzenia”. Nie masz sukcesów to Cię nie ma lub nawet jesteś ale tylko gdzieś na uboczu, z dala od mainstream-owego życia… Masz sukcesy – masz pozycję, pieniądze, władzę i (pseudo)przyjaciół dopychających się do uzupełnianego przez Ciebie „korytka”, a poza nim magnetyzm blasku dedykowanych Ci fleszy, z których stojąc blisko może na danych ludzi „coś” (s)płynąć… Jak nie ma się swojego źródła światła to trzeba korzystać z okazji jakie tworzą inni, a gdy flesze przestaną już błyskać poszuka się nowej zaślepionej sukcesami ofiary…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s