(De)mobilizująca krytyka…

Zawiła bywa natura ogólnie pojętej krytyki… Stając się czynnikiem demobilizującym odbiera siły i chęć działania… Lecz z drugiej strony potrafi tym bardziej zmobilizować i zmotywować… Jak to często bywa pojawia się indywidualna kwestia interpretacji i bardzo różna charakterystyka wyciąganych wniosków… W przypadku jednego człowieka krytyka zadziała destrukcyjnie odbierając jakąkolwiek chęć poprawy tudzież naprawy tego co krytyce podlegało… U innej osoby krytyka stanie się „kołem zamachowym” zmian bojowo podkręcając poczucie własnej wartości – A pokaże jemu lub też im, że mi się uda – Dam radę! Bardzo wiele jak nie wszystko zależy od charakteru samej krytyki – gdy przybiera postać konstruktywnej z perspektywy czasu może okazać się wartościowsza niż nieuzasadnione pochwały… Lecz co w sytuacji gdy przybiera postać „hejting-u”…? Zazwyczaj wypływa on z zazdrości i nie ma racjonalnych fundamentów – jest swoistym „szukaniem dziury w całym” u osób, którym się „coś” chce… Przykre to, że ludzie tak często dają dochodzić do głosu swojej frustracji przyprawiając ją własną hipokryzją… Krytykować czy też nie krytykować – o to jest pytanie…(?) Przejmować się krytyką czy też nie przejmować…? Uniwersalnego rozwiązania oczywiście nie ma bo być nie może – każdy przypadek należałoby interpretować indywidualnie… Pewnym jest to, że krytyką przejmować się powinniśmy ale tylko i wyłącznie w sytuacjach gdy sami dostrzegamy swoje błędy – nawet gdy ma to miejsce po pewnym czasie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s