(Nie)normalność

Normalność należałoby zaliczyć do pojęć nie posiadających jednej uniwersalnej definicji… Czym jest normalność…? Tym co ogół społeczeństwa uznaje mianem normalnego…? Zapewne „coś” w tym jest ale… różnie z tym bywa… Tym co Ty sam jako autonomiczna, myśląca jednostka uznajesz mianem normalnego…? To wydaje się bardziej przystające do specyfiki naszego życia uwzględniając jednocześnie subiektywizm w ocenie otaczającej nas rzeczywistości… Jednocześnie to co uznajemy mianem nienormalnego dla kogoś innego może być w pełni normalne… Lecz przy tym to co my uznajemy mianem normalnego dla innych może się wydawać dalekie od normalności… Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że niepodważalnie nienormalnym jest to wszystko, co w jaskrawy sposób ingeruje w życie innych ludzi bez ich akceptacji… Wszystko inne co nie narusza naszej prywatności i autonomiczności może być i w istocie jest normalne nawet gdy w jaskrawy sposób kłóci się z naszym światopoglądem i podejściem do życia… Niezwykle płynna i niejednoznaczna jest natura „normalności”… Czasami „na wyrost” korzystamy z tego pojęcia gdy „czegoś” nie rozumiemy lub też nie akceptujemy, a nie znaczy to, że dana rzecz, zachowanie ma znamiona nienormalności…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “(Nie)normalność”

  1. Te słowo w tytule zawiera właściwie dwa slowa. Temat rzeka. Coś można na ten temat pisać, lecz większość z nas nie przywiązuje do tego tematu własnych myśli, ponieważ jak sam zauważyłeś różnie można na to patrzeć. Musielibyśmy w tej sprawie rozmawiać wprost o konkretnych przykładach a nie ogólnie i naokoło. Rozumiesz co mam na myśli.? Ale tak w wielkim skrócie normalność jest bezpieczna, a ta druga wersja najczęściej nie… może chciałeś w w/w wpisie napisać „o inności”? 🙂

    Lubię to

    1. Oczywiście, że to „temat rzeka”, który można bardzo różnie interpretować… Każda sytuacja jest inna i należałoby ją analizować odzielnie ale chcąc jakoś poruszyć ten temat należy „coś” (na)pisać co też uczyniłem… Wydaje mi się, że czasami „inność” bywa mylona z nienormalnością – może czasami każdy w tej kwestii potrafi się mylić…

      Lubię to

      1. oczywiście :), rozumiem cię, po prostu nie wiedziałam co mogę o tym napisać, poza tym co sam napisałeś. to nie była z mojej strony krytyka wobec twoich słów. myślę, że ta inność faktycznie może być tak ogólnie rozumiana, „za nienormalność” ale sądzę jednak, że inność może oznaczać oryginalność itd. coś bardzo pozytywnego, wyjątkowego. wszystko zależy od tego jaka jest w danej chwili intencja naszych myśli. prawda?

        Lubię to

  2. „Inność” często łączy się z oryginalnością, w której rzeczywiści można dostrzec wiele pozytywnych aspektów… To dobrze, że ludzie mimo iż tak do siebie podobni różnią się i to czasami znacznie… Intencja naszych myśli ma kluczowe znaczenie – chyba każdy się o tym przekonuje… czasami każdy bywa źle (z)rozumiany… ale wymiana niekiedy bardzo różniących się poglądów bogaci każdego otwierając nowe horyzonty myślowe…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s