(S)tyle życia…

Tyle życia wokoło nas i (prze)różne jego style… Bagatelizując nawet przejawy życia w postaci organizmów wszelkiego rodzaju i typu, a skupiając się na ludziach – w istocie dla większości z nas najciekawszych obiektach, których (ko)relacje niezwykle, a przy tym niezmiennie fascynującymi dla zaangażowanych i obserwatorów się okazują… Jedna kwestia to „gdzie żyjemy”, a druga (chyba nawet istotniejsza) to „jak żyjemy”… To gdzie żyjemy nie zawsze zależy od nas co nie znaczy, że nie mamy na to wpływu bo mamy go ale… jest od (z)determinowany wielką liczbą czynników, które to już nie zawsze zależą od nas… Do kwestii tego „jak żyjemy” można by było podejść podobnie lecz zwiększanie znaczenia czynników od nas niezależnych bywa prostą drogą do „pójścia na łatwiznę”, a przy tym może przybrać postać „wybielania” przed samym sobą swojej własnej bierności i obawy przed zmianami w skrócie określaną „lenistwem”… Mimo iż mamy świadomość niedociągnięć, wad, popełnianych chronicznie błędów czasami najzupełniej w świecie nam się nie chce nic z tym robić i trwamy w pełnym rutyny marazmie tylko marząc o „lepszym życiu”… Aby się wyrwać z danej rzeczywistości, aby pokonać swoje przyzwyczajenia, aby zacząć patrzeć na Świat i życie „inaczej”, aby walczyć z rutyną sprawiając, że każdy dzień jest inny, wyjątkowy i niezwykły… Tak wiele wiemy i rozumiemy, a tak niewiele możemy ze względu na swoje własne ograniczenia, przyzwyczajenia, utarte schematy… Chcemy, a jednak nie możemy między tak dobrze nam znanym i bezpiecznym w swoim charakterze młotem, a pozbawionym siły i mocy sprawczej kowadłem… (Wy)budowaliśmy sobie bezpieczną i wygodną rzeczywistość mieszczącą się gdzieś „na rozstaju dróg” – każda z nich nas kusi, a mimo to trwamy „tutaj” gdzie wszystko tak dobrze znane, (z)rozumiane, bezpieczne… Wahając się wiecznie czy idąc jedna z tych dróg nie doprowadziłaby nas do miejsca gdzie mimo iż mogłoby być bardziej niebezpiecznie lecz może właśnie tak żyłoby nam się lepiej bo z pewnością inaczej… Czas i tak się nie zatrzyma – niezależnie od tego czy „tu” czy też „tam” ku starości z pędem każdego dnia zmierzamy… Lecz nie myślmy o tym zbyt wiele w końcu mamy „xx” lat i „przed nami siódme niebo”, a po drodze jeszcze sześć pozostałych… Cieszmy się z cudu życia jednocześnie usilnie starając się aby dawało nam możliwie wiele satysfakcji, radości i szczęścia…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s