„Parcie na szkło”

Wydało się mimo iż tak skrzętnie było to ukrywane… „Rozgryzłem” sam siebie – to „parcie na szło” sprawia, że pisze i prowadzę bloga… Żył człowiek w niewiedzy i braku świadomości, a tu masz nagle – „oświecenie”… ale „zaraz zaraz” jeżeli to forma „parcia na szkło” to nie jestem sam – pocieszające… Idąc tym tokiem rozumowania należałoby stwierdzić, że wszyscy prowadzący blogi mają swoistego rodzaju „parcie na szło” bo gdyby nie, to czy cokolwiek byłoby przez nich publikowane…(?) Ale nie tylko „my” bo inni również – wręcz wszyscy… Niezależnie od tego czym się w życiu zajmujemy chcemy osiągać wyznaczane samemu sobie cele i być doceniani – oceniają nas po owocach naszej pracy, a czasami po tym jak wyglądamy lub też jak się zachowujemy… Oczywiście „parcie na szkło” ma zabarwienie lekko pejoratywne ale nie musi sprowadzać się tylko do prężenia przed przysłowiową „ścianką”… Może nie w pełnym tego słowa znaczeniu ale w pewnym stopniu wszyscy chcemy być „celebrytami” – choćby w swojej dziedzinie lub w wąskim gronie ludzi nawet z dala od wszelkiego rodzaju mediów… Czy człowiek określany mianem „duszy towarzystwa” nie jest pewnego rodzaju „celebrytą”…? „Taka” osoba chyba jednak spełnia kryteria tego pojęcia… Artysta, naukowiec, sportowiec – w ich przypadku wydaje się to być oczywiste… Wszyscy jesteśmy „celebrytami”, a naszą sceną jest Świat – odgrywamy rolę pisaną przez życie… Odrobina egocentryzmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła… Jesteśmy głównymi bohaterami, a nawet gwiazdami swojej własnej historii… Czasami każdy powinien trochę „(po)gwiazdorzyć” 🙂

Reklamy

18 uwag do wpisu “„Parcie na szkło””

  1. Pierwszy raz, chyba nie do końca się z Tobą zgadzam . Jeśli ktoś pisze bloga, z powodu „parcia na szkło”, to tak szybko jak zaczął, tak też i kończy , ponieważ brak mu „towarzyszącego poklasku” 😉 prosząc i czekajac na komentarze. Jeśli cokolwiek w życiu zaczynasz robić z względu na innych, to rozczarowanie przychodzi szybciej lub później, bo na ogół ludzie nie okażą Ci wdzięczności za Twój włożony trud lub zaangażowanie, w sposób jaki byś chciał żeby to zrobili. Dlatego tak często życiu, towarzyszy rozczarowanie i pretensje.
    Według mnie o wiele lepiej jest np. pisać, jeśli masz coś do przekazania i chcesz się tym podzielić, niż pisać dla „błysku fleszy”, żeby ktoś Cię dostrzegł i docenił. Możesz wtedy pozostać sobą, nadmiar popularności nie grozi Ci wodą sodową czy utratą zdrowego rozsądku 🙂 nie czujesz też presji, że musisz podołać zadaniu, by utrzymać się na szczycie. Nie grozi także, oślepienie „od fleszy” ani „ostrzał pod ścianką” 😉
    Po prostu bądź sobą w każdej dziedzinie życia, robiąc to najlepiej jak potrafisz. Wkładając w to serce, wtedy powstaje z tego pasja. Nie ważne jest wtedy co inni powiedzą, jak ocenią. Ważne jest to, że Ty robisz to, bo lubisz. Robisz to, też po części dla siebie, bo takie jest np. Twoje życiowe zadanie. Innym ludziom jest z reguły bardzo ciężko dogodzić 😉
    Widzę wiele podobieństw w naszych wpisach 🙂 U Ciebie jest jednak pisanie po męsku, krótko i rzeczowo 🙂 Ja natomiast ubieram podobne słowa w kobiece emocje i uczucia 🙂 Nie wiem , więc dlaczego świat kobiecy i męski tak bardzo różni się od siebie ? 🙂

    Polubienie

    1. Niezapominajko: Znam tego pana dłużej i powiem Ci tak, tak naprawdę pisze bo chyba mu przez to lżej na duszy. Pracuje samotnie więc tęskni za towarzystwem, jest typem nie nachalnym a już na pewno nie zakochanym w sobie. Jest bardzo wrażliwy a momentami nawet nadwrażliwy-przejmuje się wszystkimi i wszystkim, jak się czymś ucieszy to coś takiego skromnie jak dziś i masz. Odbiorca się dziwi, o, nie te słowo, inna myśl. Oczywiście to co napisałaś podoba mi się, masz wiele racji ale to nie do końca dotyczy jego, rozumiem że o ogół ci chodziło. A jemu chciałaś z serca doradzić. To nie jest pan lat 30. Jak go dłużej poczytasz, zrozumiesz czemu to napisałam. Czytam go 2 lata. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

    2. To chyba dobrze, że nie do końca się ze mna zgadzasz – to właśnie dzięki odmiennym punktą widzenia poszerzają się nasze horyzonty myślowe i podejście do otaczającej nas rzeczywistości… Zgadzm się z tym, że niezależnie od oczekiwań powinniśmy zawsze być sobą tworząc to co chcemy, a nie to czego od nas oczekują… Kobiety są istotami zdecydowanie bardziej emocjonalnymi i uczuciowymi w przeciwieństwie do zadaniowo nastawionych do życia mężczyzn… Świat kobiecy i męski różni się zapewne z różnych powodów – może czasami problem tkwi w zwyczajnej upartości, którejść ze stron lub też niskiego poziomu empatii i chęci zrozumienia…

      Polubienie

  2. A teraz coś o tym parciu na szklo. Ty tego nie masz, ty szukasz kontaktu i towarzyszy do twoich myśli. O komunikację chodzi. Może szukasz przyjaźni i zrozumienia. Może i chciałbyś chwilami być tym celebryta ale tak naprawdę lubisz celebrować chwile…najlepiej te przyjemne i twórcze 🙂 ja tu w necie szukam tych ludzi, którzy mnie potrzebują, lubię być wsparciem i dobrym słowem. Taka moja rola… 😉

    Polubienie

      1. Tak, to na pewno. Ale wrócę jednak do tytułu i tematu. Jest taki blog o zabarwieniu mocno erotycznym- pisze facet- również książki- gdzie kobiety mają takie parcie na szkło, że aż boli. Jest tam nawet taka osoba, która prawdopodobnie ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym, jak na moje oko, a juz na pewno pewne zaburzenia, ktore nalezaloby leczyc. Pewnie wiele razy zostala skrzywdzona. ONA Tworzy opowiadania i dodaje jako komentarze u tego faceta. Koszmarnie nachalna i wrecz chora na swoim i seks u punkcie. Wczoraj dała taki popis, że chyba nie będę już tam zaglądać. Nie mogę na to patrzeć, że nikt nie reaguje na tej jej zachowanie. A ona sama zachowuje się tak jakby chciała przeskoczyć WSZYSTKIEGO CO DOTYCZY AUTORA BLOGU, jakby chciała pokazać, że jest od niego gorsza i ze to ona na tym blogu jest kimś. Masakra, w życiu w sieci nie widziałam takiego psycho-oblezenia-i zbiorowej fascynacji kimś, kto tak naprawdę może być w jakiejś części fikcyjna postacią. Nie wiadomo co o tym myśleć. Ale na pewno ta kobieta ma max-parcie na szkło, dosłownie i w przenośni. Widać to jej przyjaciółka a blog jego to życie…masakra.

        Polubienie

  3. Oczywiście, że nie chodziło mi o tego Pana 🙂 Myślę nawet, że ten Pan wcale nie ma parcia na szkło 😉 napisał tak z przekory, do tematu 🙂 Jeśli piszemy podobnie, to znaczy że podobnie odczuwamy. Jestem takim samym wrażliwcem, noszącym cały świat na swoich barkach. Pisałam ogólnie. w żaden sposób nie chciałam urazić, kogoś kogo bardzo lubię czytać 🙂
    Jeśli chodzi o bycie celebrytą, to mam nadzieje, że mi to nie grozi 🙂 wolę to drugie celebruje chwile i to mi świetnie wychodzi 🙂
    Pozdrawiam ciepło 🙂 z nadzieją, że jeden z moich ulubionych blogowiczów będzie pisał dalej, nie biorąc sobie do serca słów Jego fanki 🙂

    Polubienie

    1. Z przekory nawiązując do tematu czasami trzeba napisać „coś” odrobinę kontrowersyjnego aby zainicjować polemikę bo to właśnie na niej (w tym miejscu) mi najbardziej zależy… Wrażliwość mimo iż utrudnia nam życie ma również swoje „dobre strony” otwierając oczy na wiele aspektów otaczającej nas rzeczywistości… Celebrowanie chwili to najlepsza z istniejących celebracji… Pisał zapewne będę „do końca Świata i o jeden dzień dłużej…” 😉 Fajnie, ze wywiązała się taka dyskusja – dziękuję za aktywny udział w wymianie poglądów 🙂

      Polubienie

  4. Blogosfera jest pełna różnego rodzaju blogów i prowadzone są one przez bardzo różnych ludzi… Każdy ma jakiś pomysł na swój blog lub też ów pomysł pojawia się w trakcie pisania… Można być kontrowersyjnym, a nawet wulgarnym jeżeli ktoś chce… Szokowanie zapewne dobrze się sprzedaje podobnie jak temat seksu… Taka tematyka jednych przyciąga, a innych odpycha… A jeżeli chodzi o choroby natury psychicznej to niestety pewien odsetek społeczeństwa je posiada… Kto wie może i ja jestem zbyt mało wyrazisty w tym co i jak piszę… 😉

    Polubienie

  5. W chorym świecie są chorzy ludzie. Najgorzej jak na tych NAPRAWDĘ NIEBEZPIECZNYCH nikt nie zwraca uwagi i nic z tym nie robi dobrze się bawiąc przy tym ludzką tragedią i beznadzieja. TRAGEDIĄ nie jest choroba ale obojętność na nią. Dopiero jak ktoś kogoś lub siebie zabije, inni się budzą…. to straszne.

    Polubienie

  6. Bywa i tak. Ja lubię być i w tłumie i w samotności i we dwoje 🙂 i w gronie przyjaciół czy znajomych. Kwestia wyboru lub też sytuacji narzuconej przez życie. Ważne jest jak pisałeś, umiejętność odnajdywania się.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s