(Nad)wrażliwość w odczuwaniu życia…

Każdy ma „jakąś” wrażliwość lecz nie znaczy to, że taką samą… Jednego „coś” wzrusza, a dla innego pozostaje „emocjonalnie obojętne” – oczywiście najczęściej tylko pozornie… Nie zmienia to fakty, że każdy „coś” czuje mimo iż może się do tego nie przyznawać skrywające swoje uczucia „w głębi siebie” – na dnie szarganej emocjami duszy… Ludzie uznawani mianem twardzieli, których nic nigdy nie wzrusza są takowymi tylko i wyłącznie „na zewnątrz”, a wgłębi kotłuje się w nich wiele emocji… Wylewanie z siebie kumulujących się stopniowo złych emocji działa niezwykle oczyszczająco… W przypadku tych pozytywnych wydaje się być podobnie – może nie zawsze ale jednak lubimy się nimi dzielić, a często ich siła jest tak wielka, że zaczynają udzielać się innym… Problem pojawia się w przypadku nadwrażliwości i jej wpływu na życie danego człowieka… Nadwrażliwcy męczą się na tym Świecie i w swoim życiu, a zwłaszcza męczą się z samym sobą… Przeklęty to „dar” lecz i w jego przypadku występują „dobre strony”… Nadwrażliwiec cierpi bardziej lecz jednocześnie jego sposób odbierania szczęścia również przybiera na mocy stając się niedoścignionym tym wszystkim, którzy nadwrażliwości są pozbawieni… Większość artystów to nadwrażliwcy popychani do pracy twórczej będącej formą (auto)terapii… Zapewne ciężką pracą nad sobą można zwiększyć lub też zmniejszyć poziom swojej wrażliwości lecz pewnym jest to, że radykalne zmiany są niemożliwe niezależnie od tego jak bardzo byśmy tego chcieli… Musimy nauczyć się żyć takimi jacy jesteśmy jednocześnie nie rezygnując z pracy nad sobą w granicach, w których jest ona możliwa… Zaprzyjaźnij się ze sobą, a życie zaprzyjaźni się z Tobą…

Reklamy

9 uwag do wpisu “(Nad)wrażliwość w odczuwaniu życia…”

  1. Wrażliwy mężczyzna, nigdy nie był „w modzie” 😉 od mężczyzny wymaga się żeby był twardzielem. Nie rozumiem, dlaczego? czyżby nie miał serca? 😉 Kobiecie o wiele łatwiej jest okazywać uczucia, ale bycie wrażliwym często kojarzy się z tym, że każdy może „wejść Ci na głowę”, jesteś miękki, no a życie to codzienna walka, i nie ma czasu na sentymenty 😉 zawsze znajdą się silniejsi, co potrafią cię zadeptać razem z twoją wrażliwością, żeby ci szybciej przeszła 😉
    Ja jestem wrażliwcem 🙂 kiedyś byłam „nadwrażliwcem”. Zmieniłam się, albo ludzie mnie zmienili, nadużywali mojej dobroci. Dziś jestem mądrym wrażliwcem 🙂 nie zamykam serca na potrzebujących, ale nie daję się wykorzystywać. Naiwność już w parze ze mną nie chodzi. Inna nie potrafię i nie chcę być 🙂
    Polecam bycie wrażliwym, nawet mężczyznom 🙂 Uwrażliwia to na drugiego człowieka, a najbardziej na tych , co na prawdę potrzebują pomocy, a nie potrafią już o nią prosić.
    Jakie to ma znaczenie, kto co o mnie myśli? Dla mnie żadne 🙂 W dzisiejszych czasach bycie wrażliwym to sztuka.
    A u Ciebie jak jest z tą wrażliwością? Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Uznaje się, że kobiety są bardziej emocjonalne i wrażliwe – zapewne „coś” w tym jest ale… wyjątki oczywiście z obu stron się pojawiają… Człowiek z biegiem życia „twardnieje”, a prowadzą do tego zwłaszcza inni ludzie nadużywający dobronic nie potrafiąc nawet tego docenić odpłacając się tym samym… W moim przypadku wrażliwość mimo iż jestem mężczyzną osiąga chyba poziom wykraczający poza przyjęte dla mojej płci normy – niestety, a może stety… 😉

      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s