Budowanie poprzedzone burzeniem…

Czy aby „coś” (z)budować trzeba „coś” innego (z)burzyć…? Jeżeli ma „coś” powstać w tym samym miejscu to bez burzenia się nie obejdzie… Lecz gdy mamy do dyspozycji inną lokalizację sprzyjającą budowaniu to co uprzednio zostało (z)budowanie może (po)zostać nienaruszone – niech sobie trwa, a nasza ekspansja niech się rozwija… Burzyć czy nie burzyć…? Pytanie jak każde inne z niejednoznacznego zestawu testów wielokrotnego wyboru… Jeżeli stoisz przed wyborem to znaczy, że masz „co” burzyć czyli uprzednio udało Ci się „coś” (z)budować, a tym samym ze znacznym stopniem prawdopodobieństwo „coś” innego również powinno udać Ci się (z)budować… Czy z budowaniem/nawiązywaniem/inicjowaniem relacji z innymi ludźmi jest podobnie…? Raczej tak – no chyba, że na trzęsących się nogach stoisz nad grobem to może Ci najzwyczajniej w Świecie (za)braknąć czasu… W innych sytuacjach wszystko okazuje się być możliwe, a relację jedną może zastąpić inna… A może by tak pociągnąć kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt srok za ogon…? W takich sytuacjach ilość nie przekłada się na jakość, a wręcz przeciwnie – nawet najbardziej zaplanowany człowiek nie zdoła udźwignąć zbyt wiele na swoich barkach… Zawsze możesz poprzestać na pseudo przyjaciołach, których skrzętnie kolekcjonujesz na portalach – tam limitów nie ma, a doba zawsze wykracza (po)za odgórnie nam narzucone 24 godziny… Do „tego” co istnieje prawie zawsze mamy pewien sentyment ale czasami to zbyt mało zwłaszcza w świetle nacechowanego chwilowością życia… Budować i burzyć można w nieskończoność lecz w pewny momencie musimy się zatrzymać aby uniknąć sytuacji, w której (po)zostaniemy sami na rumowisku wiecznego placu budowy…

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Budowanie poprzedzone burzeniem…”

  1. Lepiej nic nie burzyć. Jak się coś zbuduje niech sobie jest. Można tam zajrzeć od czasu do czasu. A budować kolejne zawsze można. Taki system pozytywnych rozwiązań. Każda budowla w każdej chwili może nam służyć, prawda? Ja wiem że wciąż patrzysz na ten blog co 8 lat pisałeś, spoglądając wstecz myśląc czy dobrze robię? Dobrze, inni tu się zjawią, a ty pisz. I tyle. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s