Przysięga życia…

Świadom praw i obowiązków wynikających ze swoich narodzin i rozpoczynającego się po nich życia uroczyście oświadczam, że uczynię wszystko aby moje życie było szczęśliwe i satysfakcjonujące… (Nie)świadomi i odgórnie (za)programowani na szczęście, radość i satysfakcję płynącą z życia już od samego początku swojej ziemskiej egzystencji poddawani jesteśmy licznym próbą mającym na celu nas sprawdzić przyczyniając się jednocześnie do (s)tworzenia swojego własnego kanonu wartości… Co jakiś odcinek czasu tudzież etap podświadomie przewartościowujemy swoje życie uaktualniając hierarchię wartości – od dziecięcej zabawy poprzez edukację, realizację na polu zawodowym, (s)tworzenie i utrzymanie prawidłowo działającej Rodziny, aż po (po)godzenie się z przemijaniem, starością i odchodzeniem… Reasumując i oceniając na chłodno pseudo obiektywnie życie generalnie daleko idącego sensu jest pozbawione… Wszystko na chwilę – dłuższą czy też krótszą ale jednak chwilę… „Tu i teraz” w tym konkretnym czasie i nacechowanym naszą obecnością miejscu, a co później i „tam” znaczenia większego w kontekście naszego (prze)mijanie mieć nie powinno… Jesteśmy „tu” tylko na chwilę i nic nie zdoła tego zmienić – dręczą człowieka myśli o sens i znaczenie gdy sobie uświadomi i (prze)mijanie na własnej skórze (po)czuje… Lecz nic nie zmieni (samo)świadomość i charakteru życia (po)znanie… Żyjmy więc tak jakby jutra miało nie być unikając dotykania kwestii głębszych na radościach trwającej egzystencji się skupiając… (S)tworzyłem powyższych słów zlepek, a Ty to przeczytałaś/przeczytałeś i nic się nie zmieniło bo zmienić się nie może… Żyjemy na kredyt, a oprocentowanie pożyczki z każdym dniem rośnie – spłacić go nie zdołamy, a żyć jakoś musimy…

Reklamy

9 uwag do wpisu “Przysięga życia…”

  1. No! mam nadzieję, że twej ironii, jest w tym tekście tylko troszeczkę i tak naprawdę uśmiechasz się 🙂 i dumnym jesteś z własnych słów i toku, nieprzypadkowego-myslenia. Pozdrawiam serdecznie wręcz 😉

    Lubię to

      1. Fajnie 😀 To w takim razie dziś i w sumie bardzo często, mamy satysfakcję z podwójną mocą 😉 kurcze, przez ciebie mam kompleksy, bo na swoim blogu nic nie pisze. Muszę się wziąć w końcu za to 🙂 Ktoś mnie chyba powinien „potrzachnac”. Zmobilizować znaczy…. 🙂

        Lubię to

    1. Rozszyfrowałeś mnie 🙂 wiesz… cała rodzina, całą dobę jest w komplecie 🙂 no jest fajnie, nie kłócimy się itd. są wakacje ale… sam rozumiesz, w tej sytuacji, nie chce mi się. FAKTYCZNIE. siadam, zaczynam coś pisać i słyszę; MAMO TO, MAMO TAMTO, że o innych zawołaniach i sytuacjach nie wspomnę 🙂 ale… chyba zaczynam się buntować 🙂 kurczę, no jakąś chwilę dla sieci muszę znaleźć. Komentowanie u innych daje mi namiastkę co do tego pisania w ogóle. I tak czekam, na czas… 🙂 i ochotę, właściwy moment 🙂

      Lubię to

    1. Chyba jednak warto… Jesteśmy skazani i to od momentu urodzenia – nic nie zdoła tego zmienić ale… trochę czasu zapewne od losu otrzymamy i możemy go dowolnie wykorzystać… A co po nas zostanie hmm… wspomnienia to zawsze jakaś wartość… A może uda nam się stworzyć „coś” ponadczasowego co da nam swoistego rodzaju nieśmiertelność…(?)

      Lubię to

  2. Great post! I agree that the cost of SEO and Internet Marketing management is going to increase and so is the demand of creative SEOs skilled in different areas like graphic design, video editing or prignammorg. Creating content is going to be more than just articles. Google is surely going to get far more advanced on detecting active and unique businesses.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s