„Wolność słowa”

Czy w obecnych czasach istnieje „wolność słowa”…? teoretycznie tak ale w praktyce bardzo różnie z tym bywa… oczywiście w stosunku do „poprzedniej epoki” cenzura jeżeli istnieje to jest znacznie mniej „wyczulona” i pozwala na więcej ale… jednak nie zawsze i nie wszędzie możemy mówić to co tak naprawdę myślimy i powiedzieć chcemy… zgody na obrażanie innych nie powinno być nigdy lecz co innego w przypadku oceny zachowań, postaw, popełnianych błędów i wypowiadanych słów… powinniśmy mieć prawo do subiektywnej oceny tego co w jakimś stopniu nas dotyka lub też z jakiegoś powodu „daje nam do myślenia”… „Wolność słowa” to jedno, a społeczny odbiór przejawów tej wolności to już inna kwestia – powiedzieć możemy bardzo wiele, a nawet wszystko lecz różny może być tego odbiór i stosunek do nas jako do osób wypowiadających się w jakiś sposób na dany temat… Nie da się również ukryć, że wypowiadane opinie w znacznym stopniu budują obraz danego człowieka – niezależnie od tego jaki były okoliczności tego co powiedział… W tym przypadku dużym problemem okazują się być emocje mogące bardzo skutecznie „wyostrzyć język” ale i jaskrawość niekiedy bardzo kontrowersyjnych poglądów… Najlepiej byłoby wypowiadać się zawsze „na chłodno” bez niepotrzebnych emocji ale… nie zawsze jest to możliwe… Wracając do „wolności słowa” – teoretycznie ogólnie pojęty Internet jest miejscem legitymującym się największą tolerancją jeżeli chodzi o wypowiadane kwestie ale… Czy jesteśmy „tu” w pełni woli…? Możemy pisać nawet to co „ślina nam na język przyniesie” ale mimo to za wszystkie słowa (po)nosimy „jakieś” konsekwencje – najczęściej znikomej wagi ale jednak… Pisząc i komentując nie powinniśmy zapominać o tym, że za słowami kryją się „prawdziwi ludzie” – mający swoje kompleksy, problemy, emocje, uczucia… mogą się pod jakimś względem od nas samych różnić ale możemy być pewni, że to co (za)bolałoby nas ich również dotyka – często bardziej niż nawet mogłoby nam się wydawać…

Reklamy

17 uwag do wpisu “„Wolność słowa””

  1. Prawdziwą wolnością są wyłącznie nasze myśli. Nikt mam ich nie odbierze. Niektórych nikt nigdy nie usłyszy i nie przeczyta. Słowo jest tylko wyrazem, do którego tak wiele interpretacji może być. Ból bywa niesprawiedliwie zadany ale los widać dopuszcza i to, ponieważ istnieje zawsze jakiś powód „za kiedyś i wczoraj”…

    Polubienie

    1. Płaszczyzna myśli jest jedyną, na której możemy (po)czuć pełnię wolności… Powody pojawiania się bólu bywają (prze)różne ale pewnym jest to, że człowiek nie żyje tylko po to aby cierpieć, a wręcz przeciwnie…

      Polubienie

  2. Drukujesz na własnej drukarce kolejno wpis po wpisie z bloga Kolekcjoner Pięknych Chwil? Jeśli nie, to może to zrób. Do 12 października jest trochę czasu. Ja bym tak zrobiła. 8 lat to dużo czasu i jakiś szacunek wobec tego powinno się mieć. Może to wszystko leżeć w szufladzie ale nie musi być definitywnie zniszczone i zapomniane. Kto wie może kiedyś ci się przyda. (?)

    Polubienie

    1. Nie drukuję ale może zaczne… 😉 Było to kilka dobrych lat tego mojego na Interii bytowania – może czasami „coś” musi się (za)kończyć aby „coś” nowego zacząć się mogło… A czy się przyda – życie pokaże…

      Polubienie

  3. „Wolność słowa” to zdecydowanie powinno być w cudzysłowie. Każdy z doswiadczenia wie, że padły w ich życiu nie raz, takie słowa których, nie da się z pamięci wymazać ani zapomnieć. Potrafią sprawić więcej bólu, niż czyny fizyczne, choć dla mnie jedno i drugie to patologia. Odbijanie sobie na kimś słabszym, swoich porażek czy niepowodzeń życiowych jest chorym zachowaniem.
    Słowa zdecydowanie potrafią ranić i trzeba by się nad tym zastanowić, zanim powiesz coś, czego już nie cofniesz. Żadna wolność słowa, nie upoważnia do odbierania godności drugiemu człowiekowi. Godność, wszyscy mamy jednakową, dzielić nas może jedynie, punkt widzenia danej osoby lub problemu. Nie musimy się z każdym zgadzać, ale możemy to wyrazić tak, by nikt nie poczuł się przez to gorszym człowiekiem.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. To prawda, że są takie słowa, które (po)zostają w naszej pamięci na długie lata, a nawet na całe życie – ból jaki potrafią zadać bywa nawet dotkliwszy od fizycznego… To, że ludzie są różni ma swoje zalety lecz pojawia się problem gdy nie potrafią ze sobą rozmawiać – niestety nie zawsze komunikacja międzyludzka okazuje się rzeczą prostą i przyjemną… (Po)trzeba wiele empati, zrozumienia i tolerancji…
      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. Kedves László!Hideg sütÅ‘ben is szoktam kezdeni sütni néha, ha nincs kedvem kivárni a teljes kelesztési idÅ‘t, és nem lett vastag kemény alja egyik tésztámnak sem. Kenyérliszt pedig azért, mert magasabb a sitÃtr©arkalma, és szebb lesz belÅ‘le a kelt tészta. Nemcsak a kenyér, hanem a kalács, bukta, briós, egyéb is.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s