„Fatalne zauroczenie”

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że KAŻDY kiedyś doświadczył uczucia ZAUROCZENIA – Ty również… to czy było „FATALNE” to już inna kwestia – sam o tym wiesz najlepiej… jeżeli pojawiło się na etapie SINGLA to nie ma problemu, a nawet wręcz przeciwnie jest super – mistyczne doznanie, magia uczuć no i życie jest piękne – „jesteście młodzi, bawcie się…” Taką sytuacją chyba nawet nie warto się zajmować – oczywiście nawet w „jej” przypadku nie zawsze jest „różowo”, ale pojawiające się problemy są raczej znikome… Większym zmartwieniem jest „FATALNE ZAUROCZENIE” w pełnym tych słów znaczeniu czyli w „wiadomej sytuacji” – gdy tworzy się udany związek, a tu nagle „grom z jasnego nieba” i „pozamiatane”… No i „zaczynają się schody”, a wraz ze schodami problemy – różnego kalibru i charakteru… Oczarowanie, a często również fascynacja prowadząca do mimowolnego stanu niepoczytalności… Czy można z „tym” walczyć…? Teoretycznie „jakoś” można, a nawet trzeba, no chyba, że się nie chce z tym walczyć – to już inna sytuacja i odmienna kwestia… Niezależnie od wszystkiego nie da się ukryć, że zauroczenie bywa czasami „ciężką próbą” dla danego ZWIĄZKU… zapewne wiele z nich się również przez „to” rozpadło – widocznie nie były na tyle silne ani wartościowe, aby podołać takiej próbie… Pytanie z cyklu: Zauroczyć się czy też się nie zauroczyć nie ma najmniejszego sensu, bo siła to od nas większa, a tym samym niezależna… Jeżeli nie jest się już SINGLEM najbezpieczniej, a tym samym najrozsądniej co nie znaczy, że najmniej ciekawie byłoby ZAUROCZYĆ się ŻYCIEM i owo zauroczenie wiecznie w sobie podsycać…

Reklamy

26 uwag do wpisu “„Fatalne zauroczenie””

  1. Zauroczenie ma coś w sobie z iluzji, a przymiotnik -„fatalne”, świetnie to uzupełnia 😉
    Myślę, że bierze się to stąd, że gdzieś podświadomie szukamy, jakiegoś idealnego dla nas, partnera życiowego, a przecież wiadomo, że ideałów nie ma 🙂 I wtedy, czar pryska 🙂 aczkolwiek uważam, że szczypta magii w życiu, chyba nikomu, jeszcze nie zaszkodziła, bo zawsze pozostają po niej, miłe wspomnienia 🙂
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    Lubię to

    1. Uczucia wszelakiego rodzaju mają w sobie „coś” magicznego, a i iluzji w ich przypadku nie brakuje… Ideałów nigdy nie było, nie ma i nie będzie, a mimo to wciąż w ich istnienie wierzymy – to taka nasza bardzo ludzka cecha…
      Pozdrawiam 🙂

      Lubię to

    1. Aga, powiem Ci, że mnie też fatalne zauroczenia tak się kojarzą. ALE… napiszmy to wyjaśnimy tak: FATALNE ZAUROCZENIE znaczy kompletnie nie do spełnienia… o to ci chodziło K..? A nie, coś stricte złego, co może spowodować tragicznie skutki. Pozdrawiam 😉

      Lubię to

      1. Poza tym, tak myślę sobie, że ludzie dojrzali nie wkrecają się w fatalne zauroczenie, raczej w tzw. Fascynacje będące np. Źródłem natchnienia do codzienności. Dojrzały człowiek, nie skusi się tak łatwo i dobrowolnie na fatalne w skutkach sytuacje. Umie się ustawić w życiu. Tak to widzę ja. Nie wiem jak inni. 😉

        Lubię to

        1. Bardzo różnie bywa z tymi pozornie „dojrzałymi ludźmi” – z jakiegoś powodu ludzie się zdradzają, a związki się rozsypują… „Życiowa degrengolada” nie jest sytuacją aż tak rzadką… Oczywiście nie dotyczy to na szczęscie wszystkich ale jednak niektorych tak…

          Lubię to

          1. Fakt różnie. Mi chodziło jednak o to, co jest w twoim przypadku mozliwe, a nie że takie czy takie opcje są. Byłbyś zainteresowany fatalnym zauroczenie tzn. Czy pozwolił byś sobie na dobrowolne „spalanie w dół”? W imię przeżycia wielkiej miłości. Potrafilbys dziś z tym co już wiesz aż tak się zatracić? O to mi chodziło. W każdym wieku można zgłupiec ale w dojrzałym to już trochę asekuracji jest. Nie wiem, czy po 40-stce ludzie nie omijają wręcz takich sytuacji i uczuć. Chcą żyć miło i wygodnie. Młodość to co innego. 🙂

            Lubię to

            1. To prawda – „coś” w tym jest, że ludzie z wiekiem stają się bardziej rozważni i potrafią lepiej przewidywać konsekwencje podejmowanych decyzji… „Młodość musi się wyszumieć…” jak i również „rządzi się swoimi prawami…” Każdy wiek ma swoje dobre i złe strony lecz w każdym wieku można czuć się dobrze…

              Lubię to

  2. W moim odczuciu fatalne i chyba najgorsze zauroczenie, to takie, gdy się pomylimy.
    Gdy wydarza się coś, co w jednej chwili potrafi zmienić nasze postrzeganie.

    Lubię to

    1. Aga no pewnie, że tak. Czasem się człowiek pomyli i rozczaruje… ale bywają i takie sytuacje gdy myślimy, że coś już jest poza zasięgiem… i nagle los miło zaskakuje.

      Lubię to

  3. Nie ma tego złego… wszystko czegoś uczy, ale jednak…czasem…
    oddalibyśmy wszystko, by kolejny raz podobnego zauroczenia doświadczyć,
    by poczuć, że… żyjemy 😉

    Lubię to

  4. Dobrze, jeśli jest dobrze i oby tylko dobrze było 🙂
    Ale bywa też, że ktoś się nami „zainteresuje”, a my zupełnie nie mamy na to ochoty.
    Bywa, że wpada w obsesję. Że nas dręczy… i (się) męczy…
    Zauroczenia bywają jednostronne…

    Lubię to

    1. W idealnym Świecie byłoby zawsze tylko dobrze lecz nasz Świat do idealnych pod każdym względem niestety nie należy… Jednostronne zauroczenia również się zdarzają i to może nawet częściej niż te obustronne… Pogmatwane i niezwykle zawiłe bywają między ludźmi relacje…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s