Piszemy to co sami chcielibyśmy czytać…(?)

Swoje myśli już znamy co nie znaczy, że samych siebie nie potrafimy zaskakiwać – na szczęście potrafimy, a dzięki temu z samym sobą się nigdy nie nudzimy… oczywiście denerwują nas niektóre nasze cechy i bezsilności w walce z własnymi słabościami, przyzwyczajeniami, ograniczeniami, które sami na siebie nakładamy… lecz zmieniamy się, a wraz z zachodzącymi w nas zmianami nasze myśli również ulegają modyfikacji – niekiedy nawet radykalnej zmianie o przysłowiowe 180 stopni… Kiedyś byliśmy inni niż jesteśmy obecnie – nie zawsze to dostrzegamy bo brakuje nam dystansu… zmiany zazwyczaj zachodzą bardzo powoli, a ich natura jest niezwykle płynna, a tym samym na przestrzeni dłuższego czasu przez nas niezauważalna… Co chcielibyśmy czytać…? To co już wiemy i na dany temat sądzimy aby niejako odnaleźć w myślach innych poparcie dla swoich własnych tez i twierdzeń…? Lubimy otaczać się ludźmi podobnymi do nas samych lecz mimo iż w ich towarzystwie czujemy się najlepiej to czy przypadkiem w pewnym stopniu zamykając się na „inność” automatycznie nie odcinamy się od dopływu nowych „bodźców”, nieznanych do życia podejść, oryginalnych dla nas myśli…(?) Może czasami mając na celu swój własnych rozwój należałoby z samym sobą odrobinę (po)walczyć…? Ugryźć temat z innej strony, zmienić punkt widzenia, z samym sobą się nie zgodzić… na chwil kilka stać się kimś innym aby pełniejszy obraz rzeczy dostrzec… Oczywiście walka z samym sobą na dłuższą metę sensu jest pozbawiona lecz czasami dla odmiany mogłaby okazać się ciekawym eksperymentem…

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Piszemy to co sami chcielibyśmy czytać…(?)”

  1. Jestem zdania, że zawsze trzeba spróbować spojrzeć na życie czy sytuację innymi oczami. Poddawać swoje myślenie zaprzeczeniu, zmieniać poglądy, wczuć się w sytuację innych, dzięki temu się rozwiajamy, idziemy do przodu i nie ferujemy tak łatwo wyroków czy oskarżeń w stonę innych.
    Miło jest siebie zaskoczyć. Spojrzeć wstecz zobaczyć różnicę. Wymaga to dystansu do siebie, dać sobie możliwość na pomyłkę czy niewiedzę. Różnić się można przecież pięknie, nie trzeba wcale wykrzykiwać wokół swoich racji 🙂 Lubię, gdy inni coś pozytywnego wnoszą do mojego życia.
    A tak swoją drogą, to czytając Ciebie, czasami mam wrażenie, jakbyś pisał z mojej głowy 😉 Nie wiem czasami co dodać, żeby się nie powtarzać 🙂 I jak tu zostawić ciekawy komentarz? 🙂
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s