Szczęście na własnych zasadach…

Tylko i wyłącznie na własnych zasadach bo każde inne przestaje być „prawdziwym” szczęściem… To co dla innych ludzi stanowi solidny fundament szczęścia dla Ciebie może się okazywać czymś nawet bezwartościowe – przecież „tak pięknie się różnimy…” Oczywiście niekiedy bywa, że na styku występujących (po)między nami różnic potrafi czasami (za)iskrzyć, a nawet zaognić się jakiś konflikty lecz… Mimo to różnice mają w sobie wiele pozytywnych stron – nic nie działa na nas tak ożywczo jak dyskusja i wymiana niekiedy znacząco różniących się od siebie poglądów na dany temat… Problem pojawia się gdy ktoś nam chce wmówić czym jest szczęście i jak mamy postępować aby je zdobyć tudzież osiągnąć… Narzucanie innym „stylu życia” pozbawione jest sensu, a są ludzie, którzy z nieznanego powodu upodobali sobie wmawianie innym co i jak powinni… Może powodowane jest to brakami jakie występują w ich własnym życiu…(?) Wracając do natury szczęścia – oczywiście niektóre, a może nawet większość składowych jest uniwersalna ale nie wszystkie… Mając to na uwadze w kwestii szczęścia powinniśmy ufać zwłaszcza sobie i osobą nam najbliższym, których to szczęście również dotyczy, a często jest nawet z nimi związane… Każdy człowiek ma prawo być szczęśliwym – niezależnie od wszystkiego każdy na to zasługuje i to z samego faktu istnienia… Wszyscy jesteśmy wyjątkowi, niezwykli i niepowtarzalni lecz nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę… Szczęście dla ludzi – szczęście na własnych zasadach i zgodnie z własnymi potrzebami, pragnieniami, marzeniami…

Ps. To 100 wpis opublikowany na tym blog-u i ta okrągła liczba sprawia, że mam możliwość wyciągnąć jakieś wnioski z mojej w tym miejscu obecności… Znikomy okazuje się odbiór publikowanych przeze mnie treści, a co za tym idzie pod znakiem zapytania stawia to sens kontynuowania tego w takiej postaci i formie… Chyba publikuje zbyt często co ma swoje przełożenie na „jakość” i „wartość” tego co w tym miejscu umieszczam… Mając to na uwadze, muszę zrobić sobie pewną „przerwę” i nabrać dystansu, a jednocześnie zastanowić się nad tym czy kontynuować, a jeżeli tak to co i jak zmienić aby pojawiło się „tutaj” więcej życia, a jednocześnie zadowolenia płynącego z pisania…

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Szczęście na własnych zasadach…”

    1. Znaki zapytania i wątpliwości pojawiają się nieustannie – na tym polega życie takim jakie „je” znamy… Jak znajdę nowym pomysł na siebie to wrócę – chyba, że nic sensownego nie wymyślę, a mimo to będę miał potrzebę powrócić… 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s