Muzyka – treściwy pokarm dla duszy…

Musimy oddychać, jeść, spać też musimy no i oczywiście pracować aby powyższe potrzeby muc sobie na „odpowiednim” poziomie zapewnić – z powietrzem problemu nie ma bo płacić za „nie” (jeszcze) nam nie każą lecz kto wie jak będzie w przyszłości – może „świeże powietrze” będzie wysoko opodatkowanym luksusem… Jest kilka „składowych” życia, które musimy sobie zapewnić aby przetrwać – aby żyć… A muzyka – mimo iż to „tylko” „dodatek do życia” i można się bez niej obyć to jak (realnie oceniając i bez ogródek stwierdzając) smutnym byłoby bez „niej” nasze życie… Co energii by nam tak wiele dodawało…? Co w melancholijnie – romantyczny stan wprawiało…? Co porywałoby nasze ciało do tańca…? Już nie wspominając o chwilach w przeszłości już tkwiących, które to kilka konkretnych dźwięków potrafi łatwo przywołać żywymi je sprawiając… Muzyka nadaje życiu smak, a smak ten jest niezapomniany, wyjątkowy, niezwykły – czasami cierpki, bolesny, łzy wyciskający lecz już po chwili słodki i optymizm w nasze serca wlewający… Dźwięki, słowa, a po nich słowa i dźwięki – przeplatany galimatias emocji, wrażeń, uczuć… smutek, radość i życiodajna energia… Na jaką „muzyczną ucztę” dzisiaj mieć będziemy ochotę…? Kilka dźwięków nas „rozrusza”, w „dobry nastrój” wprawiając…(?) A może w mrokach wieczoru sączyć się będą wolniejsze akordy i zestaw kojących naszą duszę dźwięków…? W jednym miejscu i czasie konkretnym tłum ludzi w scenę wpatrzonych karmiąc zmysł słuchu o zmyśle wzroku nie zapominając – nie tylko nam przychodzi wysoką cenę płacić – naszą cenę łatwo wymierzyć „Banknotami emitowanymi przez Narodowy Bank Polski”, a cena jaką płacą artyści niemierzalną się okazuje – trema, stres, nadwrażliwości, autodestrukcja… Popyt wciąż nakręca podarz, a „Klub 27” wciąż się rozrasta… Muzycy tworzą tylko to co czują – może nie zawsze ale jednak często… Tworzą dla siebie czy jednak bardziej dla odbiorców – słuchaczy…? A może starają się oscylować w przedziale „złotego środka” tworząc zgodnie z własnymi pragnieniami przy jednoczesnym uwzględnieniu tego co jest przez innych najchętniej i najlepiej odbierane…? Niezależnie od tego co ludzi motywuje – tworzyli, tworzą i tworzyć będą… A my sięgamy po owoce artystycznych poszukiwań będących najczęściej formą wyrażanie siebie samego wraz z tym wszystkich co w ich duszach się dzieje…

Reklamy

9 uwag do wpisu “Muzyka – treściwy pokarm dla duszy…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s