Początek końca, koniec początku…

Ogólnie pojęte życie będące swoistego rodzaju „żywym tworem” pozostaje w trwającej nieustannie „chwili powstawania” – wystrzegając się bierności w ciągłym ruchu i zmienności wiecznie się zatracając… Wydawać by się mogło, że to co kiedyś powstało i nadal istnieje biernym pozostaje lecz mimo iż jawi się mianem niezmiennego to w świetle wirującej nieustannie Błękitnej Planety mimo iż nie zawsze dostrzegany to jednak „wiatr zmian” wieje przeciskając się (po)między atomami budującymi każdą część składową materialnego Świata… Bywa, że stawiamy „grubą kreskę” pomiędzy „tym co było”, a „tym co jest” lecz niezwykle płynna i niejednoznaczna jest granica dzieląca przeszłość od teraźniejszości… Czy przeszłością jest to wszystko co działo się „lata temu” czy też może jednak nawet „dzień wczorajszy” do grona przeszłości należałoby bez chwili zastanowienia zaliczyć…? W rozważaniach tych można „pójść” jeszcze dalej i słowa z początku postu uznać mianem tego co w przeszłości już się solidnie zakotwiczyło… Teraźniejszością są „te” pisane w tym właśnie momencie, a już po zakończonym kropką zdaniu stają się przeszłością… Do „takiej przeszłości” wrócić łatwo i to w każdej chwili mając możliwość nanieść zmiany – słowa, a nawet myśli zmieniając… Lecz życie mimo iż jest swoistego rodzaju grą to pozbawione jest możliwości przywrócenia „wcześniejszego stanu” aby decyzję zmienić podejmując odmienną, a kroki w inną stronę kierując… Gdyby jeszcze pewność nam wiecznie towarzyszyła i wątpliwości skutecznie rozwiewała… Niezwykle uciążliwa to „sztuka wyboru” w świetle niezmienności jaką nacechowana jest tworząca się nieustannie przeszłość…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Początek końca, koniec początku…”

  1. Gdzieś jednak miał początek świadomy odcinek naszej życiowej drogi 🙂
    Trudno dokładnie określić ten punkt.
    Może nasze życie jest tylko małym oczkiem w szaliku (u)dzierganym przez Staruszka(-ę?) i powiewającym w nieprzebytej przestrzeni Wszechświata?

    Lubię to

    1. Teoretycznie wybieramy świadomie lecz z dystansu mijającego czasu nie wszystkie decyzje okazują się być tymi, które podjęte tak, a nie inaczej być powinny… tworzymy i żyjemy w niewielkiej przestrzeni będącej całym naszym Światem…

      Lubię to

    1. No właśnie, wybieramy najlepiej jak potrafimy i czujemy, że powinniśmy w danej sytuacji… problem w tym, że się zmieniamy, a wraz z tym zmienia się nasze postrzeganie wielu spraw – decyzje również mogłyby być inne gdybyśmy ponownie stanęli przed wyborem…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s