„Nie znam się, to się wypowiem”

Blog-er jest specyficzną istotą, która nawet gdy się na czymś nie zna to ochoczo na „dany temat” się wypowiada – tymi słowami uderzam oczywiście również w siebie… Zapędy do wypowiadania się na różne tematy bez znajomości natury danego problemy dotyczą bardzo wielu ludzi, a ze znaczną dozą prawdopodobieństwa możliwe, że nawet wszystkich – w obecnych czasach wszyscy znają się na wszystkim… No cóż, podkręcana i nieustannie podsycana ewolucja nas do tego momentu zaprowadziła… Gdy pojawia się jakaś niejasność tudzież wątpliwość podpowiedzi szukamy u „Wujka Google”, a czasami z pomocą przychodzi nam „Ciocia Wikipedia”… Ze „Smartfon-em” w dłoni mamy nieustanny dostęp do nieograniczonego źródła wiedzy i to na każdy temat… Oczywiście ma to bardzo wiele „dobrych stron” ale nie da się ukryć, że ta łatwość w dostępie do wiedzy rozleniwia i demotywuje… Po co przedzierać się przez opasłe tomiska analogowych książek gdy na „wyciągnięcie ręki” mamy szybki dostęp do niewyczerpalnego źródła wiedzy…? Jesteśmy leniwi – stajemy się coraz bardziej leniwi i to pod wieloma względami… Ewolucja, której nieustannie podlegamy jest czymś naturalnym i generalnie bardzo pozytywnym ale… no właśnie jest jakieś „ale” – nie jedno, nie dwa, nawet nie trzy – jest wiele „ale”… Chyba trochę zagalopowaliśmy się w chęci tudzież potrzebie ułatwiania sobie życia… Nie zatrzymamy tego bo zatrzymać się nie da… Może nie wprost i nie w bardzo destrukcyjny sposób ale jednak jesteśmy uzależnieni od techniki, a ona jak wiadomo potrzebuje zasilania… Dopiero w chwili gdy „prąd znika” przekonujemy się jak bardzo jego brak w obecnych czasach jest przez nas odczuwalny… „Padło zasilanie” – nie miałem prądu 2-3 godziny i pojawia się problem – problem dla nas żyjących obecnie ludzi, a jeszcze x-lat temu prądu w ogóle niebyło, a mimo to ludzie sobie radzili i żyli „normalnie”… Bardzo łatwo przyzwyczajamy się do „dobrego” nawet nie wyobrażając sobie życia bez „tego” co kiedyś było jedynie wizją futurystów, a obecnie jest czymś „normalnym” i oczywistym… Nie znam się, a mimo to się wypowiedziałem – kto mi i mi podobnym zabroni…(?)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Nie znam się, to się wypowiem””

  1. Nikt Ci nie zabroni , każdy z nas jest panią/panem swoich myśli, marzeń, lęków, straconych dni
    … a gdzie dwóch Polaków tam i tak z reguły są trzy zdania 🙂 Nie zabieramn głosu na tematy na których się nie znam, bądź sytuacje których nie doświadczyłam ( co bym zrobiła gdyby…) mam zasadę ” wiem, że nic nie wiem” , ale posłuchać innych zawsza warto. Blog … można prowokować, inspirować… Wysiadłam z tego pędzącego pociagu do nikąd…. myślę, że jak wolnej pójdę jednak dalej zajdę , a wszędzie… i tak nikt z nas nie zdaży być…. Pozdrawiam .

    Polubienie

    1. To akurat prawda, że Polacy bardzo lubią mnożyć zdania i opinie na każdy temat – nawet wypowiadanie się na temat pogody może zainicjować kłótnię… chyba tak już maMy, że znamy się na wszystkim, a nasza opinia jest jedyną prawdziwą… słuchać oczywiście warto każdego – nawet „z czystej ciekawości” i możliwości poznania niekiedy przeciwstawnej opinii… być wszędzie nie zdołamy podobnie jak doświadczyć wszystkiego nam się nie uda – musimy wciąż wybierać i decydować – „życie to niezwykle trudna sztuka wyboru…”
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s