Rzuć wyzwanie życiu…

Ma(My) niewątpliwie znaczną zdolność przystosowywania się do panujących warunków… Przyzwyczajamy się do rzeczywistości, w której żyjemy – włączając w to również wszystko co mimo iż działa wadliwie przestaje być dla nas problemem… Po pewnym czasie przestajemy nawet zauważać „niedociągnięcia” jakie wokół nas występują… Ta nasza adaptacyjna zdolność dotyczy nie tylko specyfiki otaczającego nas Świata ale również cech, zachowań, wad i błędów popełnianych przez inny, a tym bardziej nas samych… Akceptując tolerujemy cechy charakteru jakie mają najbliższe nam osoby – mimo iż potrafią nas denerwować tłumaczymy je sobie słowami, że „każdy jest inny” i „nie ma ludzi bez wad”… Na siebie również spoglądamy krytycznie mając świadomość tego wszystkiego nad czym powinniśmy (po)pracować lecz najczęściej na tej wiedzy poprzestajemy… Zamiar zmiany pracy odkładamy do momentu gdy pojawią się sprzyjającej ku temu okoliczności, odchudzamy się od „kolejnego poniedziałku”, zaczniemy ćwiczyć gdy nasze ciało będzie na to gotowe, plan nauki języka obcego odkładamy do chwili gdy będziemy mieli na to czas, odpoczynek również odkładamy bo przecież na to zawsze przyjdzie czas… Jak wiele rzeczy odkładamy uznając, że na wszystko przyjdzie „odpowiedni czas”… problem w tym, że „odpowiedni czas” najczęściej nie nadchodzi, a życie niezależnie od swojego etapu wciąż pozostaje niezwykle absorbującym „zajęciem”… Gdy już będziemy mieli „nadmiar czasu” najprawdopodobniej nie będzie nam się chciało zajmować tym wszystkim co odkładaliśmy przez całe życie na później… Gdyby było inaczej ludzie starsi (na etapie emerytury) byliby najszczęśliwsi i najbardziej zadowoleni z trwającego właśnie etapu życia…

Reklamy

6 uwag do wpisu “Rzuć wyzwanie życiu…”

  1. Coś, co odkładasz na później jest tym, czego nie chcesz robić, choć nie zawsze jest tak, że jeśli już to coś robisz, tzn., że z pasją, chęcią i ochotą. Są rzeczy, które robimy dopiero wtedy, gdy zmuszają nas do tego okoliczności lub inni ludzie, gdy nam zależy lub zaczyna zależeć. Są jednak takie rzeczy, których nigdy nie zrobimy, bo jesteśmy zbyt leniwi albo tak naprawdę do niczego nie jest nam to potrzebne, zatem trudno znaleźć w sobie przekonanie do ich wykonywania. Dość trudno przychodzi nam zmuszanie się do czegoś, czego się nie chce ani nie musi. Lepiej nam wychodzi lenistwo, choć nikt z tego nie ma żadnego pożytku. Gdy jednak lenistwo nazwiemy odpoczynkiem, wówczas stanie się ono naszym usprawiedliwieniem.
    Czytaj też „Czas”
    http://szczerys.blog.pl/czas/

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zapewne wiele w tym prawdy, że odkładając „coś” na później w pewien sposób określa się tego „czegos” niewielką istotność… nie wszystko co w życiu robimy sprawia nam przyjemność, radość, daje satysfakcję – jest wiele aktywności będących tylko i wyłącznie nielubianym obowiązkiem… lubimy się usprawiedliwiać tłumacząc niejako własne lenistwo lecz prawda jest taka, że wszystkiego i tak nie uda nam się wykonać, a tym samym musimy wybierać i decydować co jest najważniejsze, a co może (po)czekać…

      Polubienie

    1. Rozpraszaczy będących pożeraczami czasu jest obecnie niezliczona liczba – tak trudno właściwie wybierać i skupić się na tym co tak naprawdę jest sensowne i ma wartość…
      Wytrwałości w spełnianiu własnych marzeń również serdecznie życzę… 🙂

      Polubienie

  2. Nie ma co „rozmieniać się na drobne” , siegać po marzenia i owszem, ale szyte na miarę ! , radując się z najmniejszych osiagnięć. Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku , nie ważne ile razy … ważne żeby wciąż próbować … Spełnienia. Pięknego dnia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s