Za(NIE)dbanie

O wiele łatwiej przychodzi ludziom osiąganie „stanu zaniedbania” niż wprowadzanie się w „stan zadbania przesadnego” – mimo iż to oczywiste to jednak w świetle obecnych trendów lansowanych przez ogólnie pojęty „mainstream” Ci, którzy „ogarniają swoje życie” bywają częściej w przerysowany sposób zadbani „unikając jak ognia” zaniedbania… Oczywiście to bardzo dobrze gdy człowiek o siebie dba ale… w ów dbaniu o siebie można pójść „krok za daleko” – niezwykle cienka w swojej subtelności bywa granica pomiędzy człowiekiem zadbanym, a „przerysowanym” w swojej potrzebie dbania o siebie… W przypadku kobiet to naturalne – każda chce wyglądać możliwie jak najpiękniej – dla siebie, dla partnera, dla innych… A czy mężczyźni powinni iść tą drogą…? Teoretycznie „metro seksualni mężczyźni” są obecnie w modzie ale… Czy ów moda nie jest „pogwałceniem” ról jakie przypisane są każdej z płci…? Czy nieskazitelny pod każdym względem mężczyzna ma jeszcze „coś” wspólnego ze swoim praprzodkiem, który odziany jedynie w skóry był łowcą zapewniającym pokarm swojej rodzinie…? Charakter obecnych czasów sprawił, że nawet i te wydawałoby się naturalne role ulegają niekiedy zmianie – kobieta „poluje”, a mężczyźnie w udziale pozostaje doglądanie „płomienia domowego ogniska”… Nie ma co się na to obrażać ale… Czy aby na pewno „przesadnie zadbany” mężczyzna nie traci na swojej męskości…? Może jednak czasami zwyczajny prysznic i „szare mydło” w zupełności by wystarczyło…? Nie mi to oceniać lecz obraz wymuskanych osobników (teoretycznie) męskich, a emanujących zapachem wyszukanych perfum daje do myślenia… We wszystkim wypadałoby zachować „zdrowy rozsądek” i umiar – my ludzie zdecydowanie mamy z tym problem… Prysznic trzy razy dziennie czy też może wystarczy jeden…? Mycie zębów rano i wieczorem, a może jednak po każdym posiłku…? Pojedyncza dawka perfum czy jednak wylewanie na siebie połowy flakonika…? Mozolne codzienne golenie twarzy, a może jednak zarost dwu-trzy dniowy…? Wydawanie połowy pensji na markowe ubrania, a może jednak ciuchy zakupione w sklepie „sieciowym” lub nawet „lumpeksie”…? „Życie to sztuka wyboru” – niech każdy żyje jak chce aby żyło mu się możliwie jak najlepiej… Wszystkim i tak nigdy nie zdołamy dogodzić, a co za tym idzie w tej kwestii nasze starania powinny być zbieżne jedynie z własnymi potrzebami…

Advertisements

12 uwag do wpisu “Za(NIE)dbanie”

  1. A ty jaki jesteś? napisz do kogo jesteś podobny, co lubisz w swoim wyglądzie i jak się lubisz ubierać i czym się pryskasz aby pachnieć, INACZEJ kiedy ci na tym akurat zależy. OK? Czekam i jestem ciekawa. .. 😀

    Lubię to

  2. Bale „przebierańców” znane są nie od dziś … dodam również , że nie widziałam żeby mysz biegała za kotem 🙂 Zagubiłam się w odpowiedziach … wypada poprosić o następne, a całą resztę nich spowija mgiełka „La vie est belle ” . Dobrego dnia 🙂

    Lubię to

  3. 11.11 9.18 to nie „anonim ” , dla wyjaśnienia – nie kocham ” kompa” więc płata mi figle. … nie mam za złe 🙂 … nic nie dzieje sie bez przyczyny , jak w życiu … Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

  4. Nie wiem, jak Ty, ale ja pamiętam czasy, gdy wszyscy byli raczej bardziej zaniedbani niż zadbani, gdy jazda miejskim autobusem lub tramwajem oznaczała konieczność znoszenia woni cudzego potu. To nie było ani fajne, ani miłe i nie tęsknię za tymi czasami. One minęły i miejmy nadzieję, że bezpowrotnie. Dzisiaj zaniedbany facet to obciach, tak samo, jak zaniedbana kobieta. Manicure i pedicure to standard, włosy czyste, broda podstrzyżona i zadbana, a codziennie czyste ubranie i buty – konieczność bez żadnego gadania. Miło jest, gdy każdy, zarówno kobieta, jak i mężczyzna, może jeszcze poczuć od mężczyzny miły zapach, bo i to się zmienia na lepsze i świadczy o wzroście naszej zamożności i świadomości. Na szczęście dzisiaj używanie tylko „szarego mydła” to o wiele za mało i jest tak samo passe, jak bycie pijanym lub palaczem papierosów. Nie ma już powrotu do obdartych mężczyzn polujących na zwierzynę, tak samo jak nie ma powrotu do kobiet z byle jaką fryzurą, dbających i zajmujących się wyłącznie wychowaniem potomstwa.

    Lubię to

    1. To prawda, że czasy się zmieniły, a wraz z nimi ludzie… generalnie ludzie dbają o wiele bardziej o siebie niż miało to miejsce jeszcze jakiś czas temu… zadbany człowiek jest o wiele lepiej odbierany przez innych i to jak wygląda świadczy w znacznej mierze o nim samym… oczywiście wyjątki czasami się trafiają i utrudniają korzystanie z komunikacji miejskiej ale na szczęście to tylko wyjątki… zapewne w pewnym stopniu dbałość jest oznaką większej zamożności społeczeństwa ale również tego, że obecnie granice są otwarte i ułatwiona jest możliwość podróżowania, a tym samym obcowania z innymi społeczeństwiami – uczymy się od innych jak „lepiej” żyć…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s