Wiara w siebie…

Z wiarą w siebie jest jak z każdą inną – może powstać i się wzmocnić ale również (pod)upaść znikomą się stając… Wszystko zależy od… tego gdzie i jak nas „ów” wiara prowadzi – zakładając, że jest na tyle silna aby nas w odpowiednią stronę (po)kierować… Wierzysz w siebie, wypełniasz plany, karmisz ambicje to idziesz dalej „nowe pokłady siły” w sobie odnajdując… lecz gdy kolejna kłoda tarasuje Ci drogę, a intensywnie padający deszcz w Twoją twarz uderza zaczynasz wątpić i sił Ci ubywa… Poddać się najłatwiej i mimo iż poddać się zamiaru nie miałeś to jednak ulegasz negatywnemu wpływowi „obniżonego poczucia własnej wartości”…

Po upadku wstajesz lecz za chwil kilka ponowie upaść możesz – podróż przez życie obfituje w upadki ale na szczęście również i wzloty… bez upadków wzloty istnieć by nie mogły, a nic nie motywuje bardziej niż chęć tudzież potrzeba naprawy tego co z jakiegoś powodu „źle funkcjonuje”… można (za)akceptować wady uznając „to wszystko co się dzieje” mianem niezmiennego lecz nie trzeba, a z pewnością nie warto… Nasz wpływ na życie, a tym bardziej na Świat jest ograniczony lecz istnieje i warto o tym pamiętać starając się zmieniać swoje życie tak aby dawało nam możliwie wiele satysfakcji i radości… Całego Świata nie zmienimy lecz w przypadku „tej niewielkiej rzeczywistości”, w której żyjemy mamy moc sprawczą mogąc w pewnym zakresie dostosowywać ją do własnych potrzeb i oczekiwań uwzględniając własne możliwości… Wiara w siebie rośnie wraz z zadowoleniem z życia – postarajmy się więc dostrzegać to wszystko co w naszym życiu dobre, piękne i niezwykłe… Życie to fascynująca przygoda, a my sami jesteśmy jej głównymi bohaterami – historia naszego życia pisana jest na bieżąco – każdej godziny, każdego dnia, każdego miesiąca i wierzyć warto w to, że „lata które już za nami pozostają” staną się rozdziałami, z których będziemy mogli być dumni…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Wiara w siebie…”

  1. Wiara czyni cuda, a te się zdarzają, jednak należy pamiętać, by w tym, czego sobie życzymy nie było zaprzeczenia, słowa NIE, bo ono nie zostanie zauważone przez opatrzność, anioły czy cokolwiek innego, w co wierzymy, że czyni cuda i spełnia te nasze życzenia. Tak więc „modląc się” o coś, mówmy „Jestem mądry”, nigdy zaś „Nie chcę być głupi”, bo gdy NIE zostanie pominięte, wtedy wyjdzie na to, że chcemy być głupi, i to też otrzymamy.

    Polubienie

    1. Mimo iż staramy się być w swoim życiu racjonalni to jednak przynajmniej w pewnym stopniu w cuda wierzymy… Z obecnością lub też brakiem „NIE” w swoich myślach i wierze niewątpliwie „coś” może być – zdecydowanie lepiej skupić się na pozytywnych stronach i zaletach niż zatruwać swoje myśli wadami, błędami, brakami…

      Polubienie

  2. Czy to nie w styczniu wypada najbardziej depresyjny dzień w roku? Możliwe, że właśnie się zbliża. Zastanawiam się, jak go obejść. I to dosłownie. Jeśli mieścimy się w statystykach… trudno w takim okresie o wiarę 😉

    Polubienie

    1. Nie mam wiedzy jeżeli chodzi o „taki dzień” ale spoglądając na to co dzieje się za oknem to nie byłoby w tym nic dziwnego… Kiedyś słyszałem, że to listopad jest najbardziej depresyjnym miesiącem… Trudno jednoznacznie stwierdzić… Chyba każdy miesiąc, a nawet dzień może być tym „najgorszym”… Pocieszającym powinno być to, że również każdy dzień może się okazać najpiękniejszy i najbardziej niezwykłym – teoretycznie… 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s