Bliskość na odległość…

W obecnych czasach „Świat wyraźnie się skurczył” – z jednej strony za sprawą znacznie ułatwionego transportu, a tym samym nieograniczonym możliwością podróżowania po całym Świecie, a z drugiej strony to kwestia niebywale rozwiniętych „technik komunikacyjnych”…

Mając na uwadze „specyfikę obecnych czasów” jak i również łatwość z jaką ludzie zmieniają miejsce zamieszkania tudzież pobytu z (prze)różnych powodów – bardzo często z powodu pracy ale również w „celach edukacyjnych” lub wakacyjno-poznawczych… Pojawia się pytanie – Jak „być ze sobą” na odległość…? Gdy rozłąka trwa dni lub tygodnie to nie stanowi aż tak wielkiego problemu lecz gdy rozciąga się na miesiące lub nawet lata staje się znaczną przeszkodą…

Pomimo „zmiany miejsca” wciąż pozostajemy w relacjach z bliskimi nam osobami – partnerem, rodziną, przyjaciółmi, znajomymi… No więc bliskość jak najbardziej tak lecz czasami jednak „na odległość” – nie zawsze z wyboru lub nawet wyboru lecz nie prostego – „coś” kosztem „czegoś” innego… Czasami naprawdę „nie można mieć wszystkiego”…

Rozmowy przez telefon, przez Skype, Sms-y, Facebook, czaty, blogi i tym podobne formy komunikacji – to zawsze „coś”… Tak można relację podtrzymywać, a nawet „stworzyć” nową – to znaczy w pewnym stopniu czyli poznać „to” co „w takich okolicznościach” poznać się uda… No dobrze ale co „dalej”…? Jak długo i za jaką cenę…? Koszty bywają bardzo wysokie… W skrajnych przypadkach wielomiesięczna, a tym bardziej wieloletnia rozłąka może okazać się „początkiem końca” danego związku… Lecz zdarzyć się mogą przypadki ludzi i ich związków gdy taka sytuacja staje się dla partnerów „wygodna” i „uzdrawiająca dany związek”… Chwila odpoczynku od siebie i podsycająca uczucie tęsknota – to czasami się sprawdza i ma swoje „dobre strony”… Niezależnie od wszystkiego rozłąka jest swoistego rodzaju próbą dla każdego związku ale również relacji innego charakteru… Rodzina jest „cierpliwa” i trwać może niezależnie od odległości lecz jednocześnie „relacje rodzinne” wyraźnie słabną gdy ich częstotliwość ogranicza się do odwiedzin w czasie Świąt… Oczywiście związki, a tym samym bliskość na odległość może się sprawdzić ale… Wszystko zależy od długości trwania związku – jego trwałości, od konkretnych partnerów i oczywiście od długości trwania danej rozłąki… Człowiek może pokonać i przetrzymać bardzo wiele, a nawet (prawie) wszystko jeżeli tylko chce i jest do tego odpowiednio zmotywowany…

Bliskości może brakować nawet w sytuacji gdy ludzie są „obok siebie” – „na wyciągnięcie ręki”… Żyjąc w jednym miejscu – mimo iż blisko fizycznie to jednak bardzo odlegle emocjonalnie i uczuciowo… To przykre ale niestety się zdarza, że ludzie żyją ze sobą ale jednocześnie jakby „obok siebie”… „Coś” się z czasem w przypadku niektórych relacji wypala…? Czy to destrukcyjna siła codzienności, przyzwyczajenia i rutyny…? A może niektórzy z własnego lenistwa przestają się starać „idąc na łatwiznę”…? Przyczyna nigdy nie jest tak prosta aby można ją było łatwo nakreślić, a tym bardziej z perspektywy własnego dystansu zrozumieć… Związki się tworzą ale i również rozpadają – tak było, jest i będzie…

Najbardziej uniwersalnym sposobem rozwiązywania problemów pojawiających się w relacjach międzyludzkich jest oczywiście rozmowa – chyba właśnie jej czasami ludziom brakuje… Rozmawiajmy więc ze sobą gdy wymaga tego dana sytuacja ale nie tylko – prowokujmy rozmowy i wymiany poglądów, spostrzeżeń, wniosków, odczuć… Umiejętność wyrażania własnych myśli jest chyba naszym największym „wynalazkiem” będącym niezwykle cennym skarbem…

Reklamy

12 uwag do wpisu “Bliskość na odległość…”

  1. Jednym słowem, kiedy ludzie ze sobą rozmawiają, pragnienie w sobie namiętnie podsycają. A ponieważ chcenie, jest w życiu tak niezbędne, każdy z nas go szuka, każdy chce najprędzej. Zachłanność-ludzka w stosunku do życia i tworzenia jest ogólnie ok. Ale i to ma swoje granice. Nadmierne chcę też może zaszkodzić. Dlatego chyba to co napisałam, przy tamtym wpisie jest twierdzeniem prawdziwym, że: w chaosie najbardziej lubię pewien ład. Faktycznie, za łatwo być nie może ale czasem musi być WYBITNIE żeby człowiek, znów się starał. Tak myślę 🙂 pozdrawiam serdecznie o relacjach na odległość to już sam wiele napisałeś. Podpisuję się, że tak, owszem można z kimś czuć bliskość na odległość, ale znów wracamy do punktu wyjścia. Musi być stały kontakt w tym. Relacja wymaga zaangażowania. 🙂 po obu stronach.

    Lubię to

    1. Kontakt i zaangażowanie jest podstawą wszelakiego rodzaju relacji międzyludzkich – bez tego nawet najsolidniejsza ścieżka pomiędzy ludźmi zarasta stając się po pewnym czasie niezwykle trudną do pokonania… Ludzie są istotami nienasyconymi i to pod każdym względem – chcemy mieć wszystko przy jednoczesnym braku ograniczeń… Niestety nie ma nic za darmo, a każda podejmowana przez nas decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje…
      Pozdrawiam.

      Lubię to

      1. WIESZ… Konsekwencje konsekwencji TEŻ mogą pozytywnie zaskoczyć. Nie ma nic za darmo, to fakt, jednak są tacy, co dostają coś od innych, za darmo 🙂 KOLOROWYCH SNÓW ŻYCZĘ 🙂

        Lubię to

  2. To możliwe. Taka bliskość się zdarza, a wtedy nawet odległość jest bez znaczenia.
    Ludzie mogą żyć obok siebie długie lata, będąc tak naprawdę bardzo daleko.

    Lubię to

    1. Niezwykle szeroki jest wachlarz relacji międzyludzkich – ich specyfika, charakter, siła, znaczenie… wszystko zależy od ludzi, a zwłaszcza od tego czego oczekują od konkretnej relacji… „Życie obok siebie” będąc jednocześnie bardzo daleko jest zapewne męczące, a przynajmniej przykre…

      Lubię to

  3. A wiesz? Pomyślałam, że do tego tematu można z powodzeniem zastosować powiedzenie „mierz siły na zamiary”. Jeśli jest autentyczne uczucie w relacji, jeśli jest potrzeba kontaktu, chęć, przyciąganie, pragnienie,
    to odległość będzie bez znaczenia. Choć… w niektórych przypadkach, może być trudno.
    Można też unikać kontaktu, trwać w oddzieleniu przez długie lata, a jednak, gdy pojawi się sposobność, może się okazać, że się jest… i było… wyjątkowo blisko.

    Lubię to

    1. Rzeczywiście stwierdzenie „mierz siły na zamiary” wydaje się mieć odzwierciedlenie w odniesieniu do relacji międzyludzkich… Odległość wyraźnie się skraca gdy ludzi łączy „coś” wyjątkowego, a przy tym silnego nad czym obie strony pracują… Wszystko zależy od ludzi i tego jak bardzo im zależy na sobie i tym co ich łączy…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s