„Pomnik niczego”…

(Wy)budowałem sobie pomnik – pomnik niczego bo na nic konkretnego zdecydować się nie mogłem…

Na drobne, a nawet na jeszcze drobniejsze swój czas rozmieniłem… Ślad z założenia miał być trwały lecz coś nie wyszło i jakoś tak wyszło, że nie wyszło tak jak z założenia wyjść miało…

Przy pomniku nie stanę ani też zbyt długiej zadumie (p)oddać się nie mam zamiaru… To już było i nie wróci więcej – było, minęło w proch pamięci się obracając… Lecz nie tylko to, a wszystko inne również – minie, przeminie, a w efekcie bezpowrotnie zniknie… Nas samych analogiczny los czeka – (po)żyjemy i co się da (wy)żyjemy – zobaczymy i (po)smakujemy…

Tak było, jest i będzie – ewentualnie długość czasu, który do dyspozycji mieć będziemy różnym „z większego dystansu” okazać się może…

Pomnik niczego trwa w ciągłym stanie powstawania – przedstawia wszystko i nic zarazem… Jest bezcenny ale jednocześnie jakiejkolwiek wartości pozbawiony…

Za życia budujemy sobie pomniki, które po naszym odejściu na wartości bardzo wyraźnie tracić zaczynają… z biegiem czasu kruszą się i bledną pierwotnego projektu nie przypominając…

Lecz to wszystko dopiero za czas jakiś…

A dzisiaj – „tu i teraz”… niezmiennie „bawić się życiem” powinniśmy… nie poddając się wpływowi problemów – w wyzwania je przekształcając…

Nic nie musisz, a wszystko możesz i z życia niezmiennie korzystać powinieneś…

Życie jest cudem, a cuda trwać wiecznie nie mogą…

Bawmy się, tańczmy, z lubością graniczącą z fascynacją na Świat spoglądajmy…

Reklamy

13 uwag do wpisu “„Pomnik niczego”…”

  1. hmm… Po… m…nic NIC z EGO.
    Myślimy, że to my przeżywamy życie, a okazuje się, że to (samo) życie przeżywa nas. Przeżywa, przerabia, wyżywa nas. Jak… i jak długo chce 😉

    Polubienie

  2. Akurat jestem zawiana, z lekka proszę pana. Kompletnie nie wiem o co chodzi, z tym pomnikiem niczego, ale chyba nic nie szkodzi, bo to nie o to się chodzi, jak komu co wychodzi i czy złapią wszyscy, ten stan nie-oczy-wisty. Mam i ja takie stany, że nie wiem gdzie są plany i tak w ogóle i w szczególe zwłaszcza, też taka myśl mnie niekiedy zarasta, że po co i dlaczego tak mało cieszę się Z TEGO LUB TAMTEGO? No właśnie, panie kolego? No dlaczego? Żartuję, żartuję oby do wiosny! Człek będzie radosny 🙂 🙂 pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. „Pomnik niczego” to sprawa najwyższej wagi – nie wolno o nim nigdy zapominać… 😉
      Stanów jakich doświadczamy jest więcej niż tych w Ameryce Północnej – podobnie jak pomników oczywiście tych dotyczących niczego… 😉
      Dobrze by było zawsze i wszędzie doceniać i z życia się cieszyć lecz jak nie wychodzi to nie szkodzi – w kolejnej chwili może nam się uda…
      Nadejście wiosny już widać lecz straszą nas jeszcze powrotem zimy – oby wiosna okazała się silniejsza…
      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s