„GRIMM: Czarny śnieg” (Teatr Polski we Wrocławiu)

Kolejna sztuka będąca „wariacją” na temat dzieła literackiego – tym razem na warsztat wzięto historie zebrane przez braci Grimm…

Nie jestem specjalnie zaznajomiony z twórczością braci Grimm, a tym samym nie potrafiłem dostrzec nawiązań i zależności pomiędzy tym co rozgrywało się na scenie, a tym co można odnaleźć w ich twórczości… Zapewne mogło to w znacznym stopniu wpłynąć na odbiór przeze mnie tej sztuki ale… wydaje mi się, że idąc do teatru nie mam obowiązku znania dzieła na podstawie, którego (s)tworzone jest przedstawienie… Jeżeli tak jest to pojawia się problem – nie potrafię powiedzieć o czym tak naprawdę była „ta” sztuka…

Chyba najlepszym streszczeniem będzie stwierdzenie, że to co widziałem było „o wszystkim i o niczym”… przejaskrawiony ból egzystencji przeklętych istot ludzkich targanych emocjami i miotających się pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością… podsumowując – samo życie…

Mozolnie czołgając się przez kolejne dni do migoczącego w oddali światełka będącego nieosiągalną dorosłością…

A po drodze trzeba oczywiście kogoś i coś stracić no i poczuć możliwie jak najwięcej popełniając jednocześnie niezliczoną liczbę błędów będących skutkiem ubocznym podejmowanych nieustannie w ciągu życia wyborów…

Wciąż towarzyszy nam pewne dawka lęku, a pojawiające się traumy podsycane są (nie)spełnionymi pragnieniami…

Czasami realny Świat i dziejące się w nim życie skutecznie przyćmiewane zostaje tym odrealnionym, a rozgrywającym się na płaszczyźnie naszej wyobraźni – „nasza głowa” tak naprawdę nigdy w pełni nie odpoczywa, a czasami potrafi się (po)psuć…

Uwierzyć może(My) we wszystko jeżeli tylko będziemy tego chcieli lub też nawet bez naszej decyzji z jakiegoś powodu staniemy się podatnym gruntem…

Kolejny raz mówi nam się, przedstawia, pokazuje to wszystko czego się boimy – mimo iż my sami już od dawna dobrze o tym wiemy czego wystrzegać się powinniśmy…

A sama sztuka… no cóż… powtarzam się ale… naprawdę widziałem lepsze…

Krótko i na temat „bez owijania w bawełnę”:

MINUSY: Brak spójności, męska nagość, wulgarne słownictwo, no i te nieszczęsne ekrany – przecież jestem w teatrze, a nie w kinie…

PLUSY: Scenografia, efekty wizualne, efekty dźwiękowe, gra aktorów…

Reasumując: Oczywiście do teatrów chodzić warto ale… coraz bardziej zastanawiam się nad tym jaki klucz stosować przy wyborze konkretnej sztuki aby wychodząc z teatru być pod wrażeniem – efektu WOW jakoś ostatnio mi brakuje…

Reklamy

3 uwagi do wpisu “„GRIMM: Czarny śnieg” (Teatr Polski we Wrocławiu)”

  1. Tak to jest, wiele ludzi ma takie same odczucie, jak ty, po wyjściu z teatru lub kina. Dlaczego tak jest? jednoznacznie i jednym zdaniem nie da się określić/ocenić, może być to kwestia tego, że tak wiele w krótkim czasie i bez ograniczeń czasu a i przestrzeni możemy poczuć dotknąć. Może zbyt wiele wiedzy, obrazów i uczuć w „obecnych czasach i nas” ? Może nie potrafimy się skupić? Może to co pokazuje sztuka, już było, lub bywa zbyt nachalnie zniekształcone? Kto wie, dlaczego? Dziś zbyt wiele dzieje się, ot tak, zbyt dużo nas „w sieci” – dosłownie i w przenośni. Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę. PS. Dobry wpis.

    Lubię to

    1. Chyba coś w tym jest… Obecne czasy charakteryzują się natłokiem informacji i bodźców, które bombardują nas nieustannie i to ze wszystkich stron… Skupianie się na tym co najistotniejsze i mające realną wartość jest niezwykle trudne – tak wiele rzeczy nas rozprasza… Teoretycznie „wszystko już było”, a jednak bywa, że to czego doświadczamy wydaje nam się niezwykle świeże, nowe, a tym samym wyjątkowe…
      Pozdrawiam również miłej niedzieli życząc 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s