Podtrzymywanie iluzji…

Czym jest iluzja…? Tym wszystkim co nierealne, a realnym nam się wydaje…?

Czy możemy skutecznie wyzbyć się wątpliwości…? A może są one w nas aż tak mocno zakorzenione, że ich pozbycie się jest niemożliwe…?

Wierzymy w to co chcemy, a może wierzymy bo musimy w „coś” wierzyć aby panował w naszym życiu „względny porządek”…?

Nie tylko ludzie, których dosięgają choroby natury psychicznej miewają problemy w oddzielaniu iluzji od realnego życia…

Bywa, że życie jawi nam się snem, a sen… życiem…

Chyba każdy kiedyś doświadczył poczucia ulgi po przebudzeniu gdy treść nad wyraz realnego snu burzliwie wywracała „znany nam porządek życia”…

Lecz z drugiej strony w realnym życiu również pojawiają się niekiedy sytuacje mające cechy tych, które można by było zaliczyć do grona iluzji…

Mając na uwadze ów swoistego rodzaju przenikanie Światów i poprzeplatanie tego co realne z tym co stanowi jedynie „sen na jawie” mogą nas dosięgnąć liczne wątpliwości… Czy aby na pewno w konkretnej sytuacji jesteśmy uczestnikami realnego życia…? A może tkwimy we śnie, z którego nie potrafimy się obudzić…?

Iluzję można pogłębić lecz z pewnością trudno ją w pełni zgłębić…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Podtrzymywanie iluzji…”

    1. Bez odwagi żyć w pełni i pełnią życia nigdy nie zdołamy… Pytania pojawiają się nieustannie, a gdy odpowiedź na jakieś z nich uzyska(My) momentalnie kolejne się zjawiają i wątpliwości podsycają…
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Lubię to

  1. Za każdą iluzją coś i ktoś się kryje, nie wszyscy potrafią dojść „w tym” do sedna i prawdy, i nie wszyscy wiedzą jak postępować w zawiłościach umysłu i serca. Są jednak i tacy, którzy mają „mocny dar ducha” i z pewnością, nigdy, lub bardzo rzadko, nie tracą zdroworozsądkowego-podejscia ani do siebie ani do innych. Wszystko zależy od człowieka i jego bogactwa umysłu i serca ale przede wszystkim, od konkretnej wiedzy i doświadczeń. Ludzie, którzy omijają w życiu trudne i skomplikowane sytuacje, którzy najczęściej wszystkiego boją się i uciekają „od tego czy tamtego, bo…” zawsze są niepewni, w ocenie „tego czy tamtego”. Nie chcę powiedzieć, że są gorsi, nie, są inni. W świecie, każdy z nas pełni jakąś rolę i każdy z nas w czymś jest wyjątkowy. Najtrudniejsze zawsze jest porozumienie kiedy ludzi tak wiele różni. Ale warto się o nie starać. Zwłaszcza w kwestii zrozumienia i patrzenia na świat, z pozycji dobrej woli. Krytyka jest wskazana ale i ona musi być jakością, powinna być próbą pozytywnej konstruktywnej rozmowy w której trzeba szukać kompromisu dla dobra innych i siebie samego. Pozdrawiam 😉

    Lubię to

    1. To prawda – strategie na życie są bardzo rożne i trudno jednoznacznie stwierdzić, która z nich jest najlepsza… Chyba najlepsza jest tak, która właśnie nam samym okazuje się najbliższa… Można unikać sytuacji trudnych, a bardziej starać się ich unikać lecz czy podążając przez życie po najmniejszej lini oporu możemy uznać, że żyjemy w pełni i pełnią życia…(?) Czasami trzeba się zatrzymać i zastanowić popełniając wcześniej kilka błędów, które później można naprawić… Życie samo w sobie jest niezwykłą przygodą, a my szczęśliwcami mając możliwość brania udziału w tym niezwykłym wydarzeniu… Kompromisy i obustronna chęć porozumienia buduje to co najcenniejsze czyli relacje z innymi ludźmi… Czasami trudno się dogadać ale można – starać się zdecydowanie warto…
      Pozdrawiam 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s