„Efekt motyla”

Życie to „naczynia połączone”, w których pojawiająca się równowaga, a tym samym stabilizacja (za)istnieć może tylko na przestrzeni „ułamka sekundy”…

Nawet nie mamy świadomości tego jak wydawałoby się „błaha decyzja”, zachowanie lub też „dziejąca się właśnie sytuacja” może wpłynąć na nasze życie – lecz nie tylko na nasze ale również na życie osób nam najbliższych ale również tych innych – wydawać by się mogło, że nam obcych, a jednak niekiedy niezwykle bliskich…

Zastanawiamy się dokonując niekiedy wnikliwej analizy sytuacji z przeszłości – „gdybamy”…

Gdybym podjął inną decyzję…

Gdybym „coś” zrobił lub też „czegoś” nie zrobił…

Gdybym postąpił inaczej…

„Co by było gdyby”…? Tego nikt nie wiem, a mimo to wielu, a może nawet wszyscy się nad tym zastanawiają…

„Efekt motyla” – ruch skrzydeł motyla może wywołać tsunami w miejscu oddalonym o setki, a nawet tysiące kilometrów… To oczywiście rozważanie abstrakcyjne lecz „dające do myślenia”…

Nasze życie składa się z niezliczonej liczby decyzji – nie bez powodu określane jest mianem „sztuki wyboru”…

Czy wybieramy właściwie…? Tego nigdy w pełni pewnymi być nie możemy…

Czasami oceniamy „przeszłość” przez pryzmat „teraźniejszości” – jesteśmy „tu i teraz”, „tacy”, a nie „inni” – wpłynęło na to bardzo wiele czynników lecz w istotnym stopniu to „jacy” i „gdzie” jesteśmy wynika z podjętych w przeszłości decyzji…

Bardzo wiele, większość, a może nawet wszystko podlega skrupulatnej weryfikacji… życie bywa niezwykle brutalnym weryfikatorem podejmowanych decyzji, tworzonych skrupulatnie planów, wiary i podsycanej nieustannie nadziei w „świetlaną przyszłość”, której wszyscy pragniemy…

Przyglądajmy się lecącym motylą bo nigdy nie wiadomo jak ich lot wpłynie na nasze życie…

Reklamy

6 uwag do wpisu “„Efekt motyla””

  1. Tytuł niejednokrotnie „przerabiany” … Najpierw coś się zadziało … efekt – motyl w całej krasie. Coraz mniej mnie się zastanawiam , natomiast wciąż się dziwię i słów mi … i mam” gęsia skórę” – zdjęcie roku Warrena Richardsona – mężczyzna podaje malutkie dziecko przez ogrodzenie z drutu kolczastego.

    Nie staram się szukać wytłumaczenia dla tego co już było, wyciągam wnioski i żyję… pochylając się nad ziarnkiem piasku i zginając kolana przed miłością i dobrocią. Pięknego dnia. Pozdrawiam .

    Polubienie

    1. (Za)działo się wiele i jeszcze więcej dziać się będzie… nic nie stoi w miejscu – życie płynie, zmienia się i wciąż nas zaskakuje…

      Wyciąganie wniosków i zdobywana na ich podstawie nauka to jedyne co sensownego, a jednocześnie mającego przełożenie na „obecne życie” z przeszłości wyłuskać można…

      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Gdyby nie gdyby, to nigdy by gdyby.
    Wszystko jest możliwe tak samo, jak i nic nie jest możliwe. Jedno wiąże się z drugim, a z innym rozwiązuje. I nawet gdy stoi, wszystko ciągle jest w ruchu, nigdy nie pozostaje takie samo, a mimo to są rzeczy powtarzalne, nawet wówczas, gdy zmieniają się ludzie i gdy my zmieniamy się w życiu innych osób. Jeśli w cudzym życiu mamy wypełnić jakąś określoną rolę, to wypełnimy ją, nawet wówczas, gdy ta rola wcale nam się nie będzie podobać. Zorientujemy się jednak po czasie. To samo z ludźmi, którzy są w naszym życiu i wypełniają swoją rolę w stosunku do nas.

    Polubienie

    1. Trafnie i bardzo prawdziwie – zgadzam się z tymi słowami…

      „Wszystko jest możliwe”… czasami nawet nie mamy świadomości tego jak wielką rolę odgrywamy w życiu innych ludzi lub tez przeciwnie przeceniamy swoją rolę… nigdy niczego pewnymi być nie możemy…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s