Pierwsza, druga, trzecia młodość…

Młodość trwa chwil kilka i (prze)mija niezauważona tak jakby jej nigdy nie było, a przecież była lecz minęła, upłynęła, za nami (po)została…

Jak długo trwa młodość…?

Kiedy się kończy…?

Była, minęła czy jednak (wciąż) trwa…?

Jaki jest „jej” wiek graniczny – 20, 30, 40…?

A może do 50 w młodości uda się (wy)trwać…?

Czy zależy kto, gdzie, kiedy i jak…?

A może jednak „wszyscy tak samo”…?

Do pewnego momentu będącego „punktem granicznym życia” młodość do wykorzystania ma(MY), a później…(?)

„Wiek średni” zwiastujący starość…?

Młodość zaczyna się zbyt wcześnie i zdecydowanie za szybko (prze)mija…

To co w życiu „najfajniejsze” trwa niezwykle krótko, zdecydowanie za krótko i zbyt szybko za nami (po)zostaje…

Czy życie tak właśnie działa i działać tak właśnie musi…?

A czy działać tak powinno…?

A co z „drugą młodością”…?

To tylko wymysł, pomysł, zamysł tych, którzy na „młodość” spoglądają z perspektywy czasu…?

Przemawia przez nich zazdrość…?

A może jednak nadzieja…?

Wiara w to, że jeszcze uda im się doświadczyć tego co młodość charakteryzuje…?

To naturalne, że czas płynie, a ciało się starzeje – mijające lata odciskają na nas zauważalny ślad lecz… ta „prawdziwa młodość” jest w nas – w naszym sercu, w głębi naszej duszy… to radość płynąca z życia, którą podsyca niestygnąca fascynacja wszystkim co składa się na Świat i życie takie jakim je zna(My) i poznaje(My)…

Czy wiek ma (jakiekolwiek) znaczenie…?

Jakieś mieć musi lecz nie kluczowe… zdecydowanie nie powinniśmy „zasłaniać się wiekiem” – jak najdłużej czerpać z życia możliwie jak najwięcej…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Pierwsza, druga, trzecia młodość…”

  1. Czas przychodzi i przechodzi. Podobnie młodość.
    hmm…Zastanawiam się, do ilu umiem liczyć…
    Próbuję dotrzeć do młodości, w której jesteś(MY) ;)))

    Polubienie

  2. Chciałabym zapytać dla kogo ten wywiad i/ lub kolejne pytanie proszę… ale to nic nie zmieni….Odpowiedź dałeś sobie sam … z którą jak najbardziej się zgadzam, ale z lekką nuta dekadencji opowiadasz na komentarz…. i…. właściwie tak do końca nie wiem jakie jest Twoje zdanie.

    ” Tak, jak cenię sobie młodego człowieka, który miałby w sobie okruch starości, tak cenię starca, który zachowuje pewien zapach młodości. Kto stara się połączyć młodość z wiekiem dojrzałym, może zestarzeć się na ciele, ale nie na duchu” (Cyceron)

    Złota myśl,…. 🙂 i zgadzam się z nią w 100%

    Polubienie

    1. Pytając Was pytam sam siebie…

      Moje zdanie na ten temat (nadal) się kształtuje bo dojrzewa wraz ze mną – „Panta rhei”…

      „…zestarzeć się na ciele, ale nie na duchu…” – chyba właśnie ta myśl powinna być naszym sztandarowym hasłem na życie…

      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s