Nowy (Ty)dzień…

Poniedziałek rozpoczyna się już w niedzielę – od myślenia o „nim”…

„Nie lubimy poniedziałków” – „utarło się” tak mówić, a zapewne prawdy w tym również jest trochę lub nawet więcej niż trochę…

Dlaczego nie lubimy poniedziałków…?

Oczywiście powodem jest to wszystko co w raz z nim nadchodzi czyli wszelakiego rodzaju obowiązki – praca, szkoła, studia…

Praca – większość za nią nie przepada, a nawet wręcz jej nie lubi… niewielu osobą praca daje satysfakcję, spełnienie, radość lecz co może dziwić tacy również istnieją… od pracy niestety nie uciekniemy, a jedynie co możemy to ją zmienić – zakładając, że istnieje taka możliwość, a jeżeli nie… to pozostaje nam „zmiana nastawienia” – to trudne ale jednak mimo wszystko w pewnym zakresie możliwe… no chyba, że… będziemy mieli WIELKIE SZCZĘŚCIE i los na loterii życia się do nas szeroko uśmiechnie…

Szkoła – dla wielu jest swoistego rodzaju chorobą, którą trzeba przejść i mimo najszczerszych chęci nie można jej uniknąć… to ciekawe ale z perspektywy czasu „etap szkolny” zaczyna nabierać przyjaźniejszych barw, a beztroska, której brakuje osobą pracującym sprawia, że często miło się go wspomina…

Studia – mając na uwadze to, że człowiek sam je wybiera i decyduje się nadal kształcić studia nie powinny być rozpatrywane w kategoriach dręczącego nas obowiązku, a jednak… wyobrażenie o danym kierunku w trakcie jego trwanie potrafi radykalnie się zmienić… no i jeszcze „wirus zwany lenistwem” – co oczywiste nie chce nam się uczyć co nie zmienia faktu, że wiedzieć byśmy chcieli i to możliwie jak najwięcej…

No i co począć z tymi nieszczęsnymi poniedziałkami…?

Zaczynać od wtorku…?

Każdy dobrze wie, że to nic by nie zmieniło…

Zmienić nastawienie…?

To chyba jedyna słuszna strategia – żmudna i nie zawsze dająca zadowalające nas rezultaty ale… Co innego począć możemy…?

Zawsze możemy „coś” zmienić lub też zmienić samych siebie…

Advertisements

10 uwag do wpisu “Nowy (Ty)dzień…”

  1. Powiem ci, że trzeba zalogować się na FACEBOOKU, i klikać 🙂 LUBIĘ TO 🙂 do skutku :)))))) aż się polubi. Nie no żartuję, no nie wiem co zlecić osobie, która nie lubi poniedziałków, czy tego, lub tamtego, czegoś, a nie daj Bóg kogoś. KOMBINOWAĆ TRZEBA.

    Toooo, polećmy dalej, to może ZUMBA? tak w modzie ostatnio, ja niby taneczna jestem i to bardzo BARDZO, ale kurde jak ta małpka na drucie nie lubię, ŻE MI PAN POKAZUJE A JA ODTWARZAM, wolę solo (LUB W PARZE)

    no to sęł-włonczam-smart-tv-i… zumbiaki-swoje-se-tanczo-a-ja-swoje-se-tańcze, o! :))))) no i LUBIĘ TO, z małym-że-hęł 🙂 po swojemu.

    Lepiej lubić niż nie lubić. Tak myślę. O cokolwiek by nie chodziło. Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

    1. Kombinować trzeba i to nieustannie – „tak działa Świat”, a i życie tego od nas wymaga… możliwe, że czasami wielokrotnie wmawianie samym sobie, że się coś lubi może przynieść jakieś rezultaty – warto (s)próbować…

      Jeżeli chodzi o taniec to bardzo dobrze Cię rozumiem… byłem raz (pierwszy i ostatni) na kursie tańca – powtarzanie w nieskończoność układów, ruchów nie ma najmniejszego sensu… taniec powinien być spontaniczny i radosny, a nie wyuczony bo przestaje mieć sens, a poza tym taka nauka to nuda, a nie przyjemność…

      Zawsze można (po)lubić, a jak to się nam nie udaje to trzeba szukać czegoś innego co polubić nam się uda… zmieniamy się i nasze oczekiwania względem życia również się zmieniają… „jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana…”

      Pozdrawiam 🙂

      Lubię to

      1. Widzisz z jednymi osobami „SIĘ LUBI” a z innymi „NIE LUBI”, i szafa gra. Wszystko kwestia towarzystwa i… „czegoś jeszcze” 🙂 WYOBRU z ostatniej chwili i fazy 🙂 pozdrawiam

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s