(Nie)wychowanie…

Chcesz być wychowany…? Wychowuj się sam…

Kto kiedy, gdzie i jak nas wychowuje…? Rodzice, „Instytucja Dziadka i Babci”, „reszta Rodziny”…?

A może jednak szkoła, a ściślej mówiąc nauczyciele…?

Mając na uwadze siłę przebicia i moc sprawczą należałoby uznać, że jednak Rodzina…? Poparciem tego powinna być również ilość czasu spędzanego z kształtującym się „młodym człowiekiem” – w ciągu swojego życia najwięcej czasu spędzamy z Rodziną…

Przez jaki czas i do jakiego momentu zachodzi „proces wychowywania”…?

Czy istnieje jakiś punkt graniczny…? Chwila, do której się wychowujemy, a później na własnym wychowaniu bazujemy…

Jak odbierać i interpretować słowa „On jest niewychowany…” Ów słowa brzmią dziwnie w świetle tego, że wszyscy są „jakoś” wychowani co oczywiście nie znaczy, że wychowani są dobrze – zawsze lepiej wychowanym być można…

A może jednak wychowywanie prowadzone przez „osoby drugie” czyli nie będące nami samym oczywiście ma znaczenie ale jednak ograniczone…

W mniejszym czy też większym stopniu wychowują nas wszyscy i wszystko – włączając w to również, a może zwłaszcza nas samych…

„Nic na siłę” – do niczego zmusić człowieka się nie uda jeżeli sam przekonany do czegoś nie będzie i dotyczy to również tego wszystkiego co kryje się pod pojęciem „wychowywanie”…

Mając to „wszystko” na uwadze należałoby uzna, że to jednak nie inni, a my sami jesteśmy odpowiedzialni za to „jacy jesteśmy”…

(Po)mimo błędów jakie były lub też są popełniane przez ludzi, którzy mieli i mają na nas wpływ to jednak obarczanie ich winą za to „jacy jesteśmy” jest „pójściem na łatwiznę” i siebie samego wybielaniem…

Chcesz być (dobrze) wychowany to wychowuj się sam – na innych (przesadnie) nie licz…

Sam najlepiej wiesz kim i jaki chcesz być…

Reklamy

7 uwag do wpisu “(Nie)wychowanie…”

  1. Jak mawiała pewna kwoka: próżne słowa, nas (takich) nikt już nie wychowa 😉
    Ale może nas nauczyć wartości… wiary, pokory i cierpliwości… i wielu innych cnót.
    Nauczy nas… samo życie.

    Polubienie

    1. Życie jest najlepszym nauczycielem, a zwłaszcza gdy się w nie wsłuchujemy i chcemy „coś” zmienić…

      Dystans i pokora przychodzi z wiekiem – chyba przychodzi, to znaczy często przychodzi co oczywiście nie znaczy, że buntować się (przynajmniej czasami) nie powinniśmy… 😉

      Polubienie

  2. Każdy z nas przychodząc na ten świat ma już coś na swoim „dysku”, gdyż na świecie są ludzie, którzy w żaden sposób nie poddają się temu, co nazywamy wychowaniem. Doświadczenia nie prowadzą ich do żadnej analizy. Nie wyciągają żadnych wniosków. Potrafią być niezrozumiale niesforni, nieznośni i wredni już od wczesnego dzieciństwa albo latami tkwić w ukryciu wewnętrznym, pozornie dostosowując się do wymogów otoczenia i spełniając pokładane w nich oczekiwania, ale tylko do pewnego czasu. Gdy ujawniają zawartość swego „dysku”, wówczas wszyscy są oniemiali z wrażenia, tym bardziej, że nigdy nie jest to nic dobrego.

    Polubienie

    1. To prawda ludzie potrafią zaskakiwać ale na szczęście nie tylko rozczarowywać bywa, że miło zaskakują… To jak i czy się zmieniamy pod wpływem innych jest niezwykle indywidualne… Teoretycznie jesteśmy istotami z natury dobrymi lecz niestety to tylko teoria, która nie zawsze się sprawdza… Na swoim prywatnym „dysku” zapisujemy niezliczoną liczbę informacji, a każda z nich w mniejszym czy też większym stopniu ale wpływa na to jakimi jesteśmy ludźmi…

      Polubienie

        1. Jesteśmy mozaiką – tyle w nas złego co dobrego … przeprowadzono eksperyment więzienny (1971 r), podczas selekcji kandydatów kierowano się ich dobrą kondycją psychofizyczną oraz brakiem kryminalnej przeszłości. 24 wybranych studentów losowo podzielono na więźniów i strażników… na nic było wychowanie, dobre maniery kiedy w człowieku obudzi się bestia.

          Polubienie

          1. Kiedyś słyszałem o tym eksperymencie… to ciekawe jak ludzie potrafią się zmieniać gdy poczują władzę… bywamy do siebie bardzo podobni aż do momentu gdy da się nam możliwość dominować nad innymi… pojawiają się liczne pytania…

            Czy tacy już jesteśmy tylko w „normalnym” życiu tłamsimy w sobie pierwiastek zła…? A może zmienia nas pozycja, stanowisko i władza, którą zdobywamy…?

            Jesteśmy najwspanialszym lecz jednocześnie najokrutniejszym z gatunków zamieszkujących Błękitną Planetę…

            Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s