Na (tym) blog-u jest jak w polskim filmie…

Nic się nie dzieje…

„A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana… Dialogi niedobre… Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.” (Rejs, 1970)

A na tym blog-u proszę Państwa to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę Państwa. Nic. Tak, proszę Państwa… Tematy niedobre… Bardzo niedobre tematy są. W ogóle brak ciekawych tekstów. Myśli jakieś takie mało odkrywcze, a wnioski oczywiste…

Na innych blog-ach to się dzieje – można czytać bo jest co… Tematy krzykliwe, ciekawe, rzec by można we współczesnym internetowym żargonie „klikalne tematy” są, one tam są…

Blog przeładowany tekstami pseudofilozoficznymi lub naskrobanymi w pośpiechu i przy braku dbałości o szczegóły krótkimi formami krążącymi wokół bólu egzystencji ewentualnie dotykającymi relacji międzyludzkich i to wszystko tak jakby „przez szybę” bez głębszego zajrzenia w naturę tematu, który jest poruszany…

Minimalizm w najlepszym tego słowa znaczeniu… niby „coś” pisze ale… tak aby się zanadto nie narobić… niby coś się zastanawia ale… zbyt długo mu się nie chce… niby pisze dla siebie, a mimo wszystko na statystyki spogląda…

Aż chce się wyjść i już więcej tego nie czytać, bo w gruncie rzeczy nie ma co czytać…

No i po co to robi, to…?

Pewnie sam nie wie, a jak ktoś mu brak sensu zarzuci to się obrazi i bloga skasuje i guzikiem „Delete” go potraktuje…

Na innych blog-ach przynajmniej „coś” robią… jakąś pasję, pasję jakąś mają – no i o niej piszą, ciekawie piszą, w ogóle o tym co ich interesuje piszą, a jego chyba nic nie interesuje lub interesuje go wszystko, a wiadomo, że jak wszystko to i nic automatycznie…

A po co tu o sporcie pisać… sport jeżeli już to trzeba oglądać i emocją się poddawać… na czasie chciał być, pewnie chciał…

No i o czym teraz pisać będzie…?

„Gdyby chociaż mucha zjawiła się
Mogłaby ją zabić a później to opisać…”

Reklamy

25 uwag do wpisu “Na (tym) blog-u jest jak w polskim filmie…”

  1. oj, panie sąsiedzie, chyba żona cię we frustraten-literaten wpędziła 🙂 no co się tak czepiasz tego i tamtego? każdy pisać może trochę lepiej lub trochę gorzej ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi :)))) Piosenka Stuhra tak całkiem nie ponura.

    Polubienie

  2. a może zapiski sportowe cię jednak wykończyły? a może jakiś taki żal cię dopadł o którym strach pisać lub nie wypada wiesz sieć jest mocno ograniczona pod wieloma wieloma względami. Real to real. Pozdrawiam i miłego nastroju życzę na cały tydzień 🙂

    Polubienie

    1. Może rzeczywiście winy w zapiskach sportowych należy się doszukiwać – kto wie… wiem, wiem sieć ma swoją specyfikę ale… w sumie jak się chce to i o wszystkim pisać można – oczywiście jak się chce…

      Dziękuję i również pozdrawiam miłego tygodnia życząc 🙂

      Polubienie

  3. ja dzięki twemu wpisowi troszkę bardziej się przyłożyłam do korekty własnego tekstu, także wiesz… nie ma to tamto. wszystko się może przydać istotnie jak człowiek i do czego się zabiera. z wszystkigo warto czerpać jakiś zysk. 🙂

    Polubienie

      1. pewnie jak mawia Beata Pawlikowska ćwiczenie na pięć palców pomaga, wyciągamy przed siebie łapkę i po kolei paluszek po paluszku wymieniamy co dla nas jest miłe, piękne, dobre, inspirujące, ciekawe… okazuje się po czasie, jak się wkręcimy, że paluszków nam brakuje i że w zasadzie to całkiem jest OK 🙂

        MIŁEGO DNIA I WIECZORU i nie ma to tamto jak się chce pisać to pisać jak się nie chce nie pisać, ot co, a wszystko po swojemu jak się czuje, chce i może.

        Polubienie

        1. Ciekawa metoda ale… zapewne skuteczna bo nie da się ukryć, że mimo iż nie zawsze jest „kolorowo” to jednak jest wiele powodów do radości i satysfakcji z życia…

          „Jak się czuje, chce i może” – to najważniejsze, podpisuje się pod tymi słowami…

          Miłego wieczoru również życzę 🙂

          Polubienie

  4. Zapomniałam dopisać, muszę się pożegnać. Wyjeżdżam na drugi koniec świata i tam internetowych łączy nie ma. Życzę jak najwięcej dobrych myśli zwłaszcza w stosunku do ludzi a przede wszystkim siebie samego. I żeby buty, zawsze miał pan czyste i nie musiał ich wycierać „o…” to takie męczące i nie eleganckie. Miłego! Przede wszystkim.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s