„In vino veritas”

„W winie prawda” – nie, nie w winie to „w nas jest prawda”…

Alkohol tylko (lub aż) uruchamia szczerość…

Napięci i „akuratni” do granic możliwości tak bardzo staramy się „sprostać oczekiwaniom otoczenia”…

Czy żyjemy tak jak chcemy czy też może jednak żyjemy tak jak powinniśmy…?

Skrzętnie zapisując w kalendarzyku – co, kiedy, gdzie, jak, z kim…

Aby się wywiązać, aby na czas dotrzeć, aby niczego nie zawalić…

Zaśmiecając pamięć kodami, pinami, hasłami i zobowiązaniami…

Musimy bo jesteśmy dorośli, a dorosłość właśnie „tym” charakteryzować się powinna…(?)

Lecz gdy tylko dawka trunku dzięki układowi krwionośnemu po organizmie zostanie rozprowadzona napięcie w rozluźnienie w chwil kilka samoistnie się przeistacza…

Żeby mnie Ktoś źle nie zrozumiał – oczywiście alkohol nie jest panaceum na cało zło tego Świata i bolączki naszego życia…

To tylko substancja chemiczna – no dobrze ale i my sami ze związków chemicznych się składamy…

Lecz z jakiegoś powodu od początku dziejów ogólnie pojętej ludzkości (gdy tylko nauczyli się go wytwarzać) ludzie spożywali i spożywają alkohol w (prze)różnej postaci…

„Jesteśmy słabi” – to bardziej niż pewne, że jesteśmy ale… nasza słabość to jedno, a chęć tudzież potrzeba zaburzania odbioru rzeczywistości to już inna kwestia…

Chroniczne trwanie w (zbyt) realnej rzeczywistości potrafi nas niesłychanie męczyć – potrzebujemy kilku chwil wytchnienia… podobnie jak wszelakiego rodzaju urządzenia czasami niezbędne okazuje się tak zwane „zresetowania” – nie urwanie przysłowiowego filmu, a delikatna ingerencja w nieustannie męczone wszelakiego rodzaju bodźcami zmysły…

Aby przez chwil kilka widzieć, słyszeć, czuć (odrobinę) inaczej – dostrzec to co w chronicznym napięciu i „zafiksowaniu na cele” nam umyka… kolejno wyznaczane wyzwania potrafią skutecznie odciąć nas od mniej lub bardziej realnego życia, które dzieje się wokół nas…

Otwieramy się przed najbliższymi – i to nie zawsze…

Obawiamy się dochodzić do głosu naszemu prawdziwemu „Ja” z obawy przed (krytyczną) oceną ze strony innych…

A może nawet „sami siebie się obawiamy”…?

Czy zadajemy samym sobie pytania dotyczące swojego życia…?

Najczęściej NIE, najczęściej…

 

Jak „je” odbieramy…?

Co nam przeszkadza…?

Czego oczekujemy…?

Czy jesteśmy szczęśliwi…?

 

A gdy już się nad tym zastanawiamy i samych siebie pytami „może być już za późno” mimo iż teoretycznie na nic nigdy za późno nie jest…(?)

Nie mamy na to czasu, siły, ochoty, a może zwyczajnie sposobności…(?)

Chyba, że to strach nas przed tym powstrzymuje…

Boimy się udzielanych samym sobie odpowiedzi…?

A co gdy nasze życie jawić nam się zacznie mianem porażki…?

To nie to…?

Nie tak miało być…?

Czegoś innego chcieliśmy…?

Miotając się w krępującej nas siatce zobowiązań, zależności, należności…

A może jednak ugrzęźliśmy już zbyt głęboko aby się oswobodzi, wyjść i pobiec „gdzieś indziej” w poszukiwaniu (prawdziwego) siebie, którego wciąż nie odkryliśmy, a tym bardziej nie zrozumieliśmy…

Czy byłoby lepiej…?

Niekoniecznie…

Lecz z pewnością byłoby inaczej, a to już „coś”…

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„In vino veritas””

  1. Poszukiwaczu „złotego środka” :)….
    Póki człowiek żyje … ma wolną wolę i nie jest na tyle głupi i leniwy żeby zrobić pierwszy , pierwszy krok…nie dowie się . Rozwiązanie jest w nas samych… spójrz w …

    „Niedobrze jest pić samo wino czy samą wodę. Prawdziwą przyjemność sprawia wino zmieszane z wodą. Podobnie rzecz się ma z opowiadaniem. Jeśli ma ono odpowiednią budowę, może przynieść prawdziwą radość temu, kto je posłyszy. Na tym kończę.”
    Pięknego dnia. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Rozwiązania są w nas samych, a my odpowiedzi wciąż szukamy… zmieniając się nieustannie uczymy się siebie na nowo…

      Wino zmieszane z wodą ponoć nie tak rzadko trunkiem w czasie letnich dni okazuje się jednym z lepszych…

      Ciekawe opowiadanie to sztuka – jedna z trudniejszych…

      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s