Myśli, słowa, uczynki i zaniedbania…

Niezwykle szeroki jest wachlarz przyczyn inicjujących pojawianie się w naszym życiu „wszelakiego rodzaju problemów”…

Pomijając kwestie nadrzędne – pośrednio i bezpośrednio związane ze zdrowiem nas samych i osób nam najbliższych jest wiele aspektów, które przyczynić się mogą do pogorszenia „jakości naszego życia”…

Trudno podważyć rangę, rolę i znaczenie tytułowych myśli, słów, uczynków i zaniedbań… często się przeplatają lub wprost wynikają z siebie… jak „naczynia połączone” pociągają za sobą lawinę mniej lub bardziej „dostrzeganych na pierwszy rzut oka” procesów, a w efekcie zdarzeń, wydarzeń i okoliczności…

Myśli – to „aspekt życia”, który nie ma swojego końca ale i początku… myślenie to proces, w którym trwamy od narodzin aż do późnej starości, a ustaje on dopiero w chwili zatrzymania procesów życiowych naszego organizmu…

Myśli inicjują „rzeczy” piękne, niezwykłe i wyjątkowe lecz jednocześnie stają się niekiedy wyniszczającą nas „bronią obosieczną”, którą niezwykle trudno władać…

Słowa – to co (po)myślimy nie zawsze słowem się staje… myśli przechodzą przez kilka filtrów – nasz charakter i stan emocjonalny, w którym się w konkretnej chwili znajdujemy…

To co i jak mówimy determinowane jest również towarzyszącymi nam w danej sytuacji ludźmi – słowa potrafią ulec zmianie w zależności od okoliczności…

Czy przemawia przez nas „kraina łagodności” czy też motywowani chęcią zemsty wyciągamy „działa największego kalibru” chcąc w afekcie i efekcie kogoś zranić…

Myśli, słowa, a kolejny etap to uczynki…

Uczynki – kolejne cenzurujące nas sito…

To co myślimy, to co mówimy, a to co uczynimy…

Powiedzieć można wszystko, a przekuć słowa w czyn przychodzi nam znacznie trudniej…

Zaniedbania to „temat rzeka” – z wieloma wzbierającymi nieustannie dopływami…

Gdyby się chwilę zastanowić to w przypadku zaniedbań bardzo łatwo byłoby nam stworzyć pokaźną listę ale… nie na „podcinaniu sobie skrzydeł” powinno polegać nasze życie…

Oczywiście łatwo się mówi, a konstruktywne działania wprowadza w życie znacznie trudniej…

Wiemy co i jak powinniśmy – w teorii wiele rzeczy jawić się może prostymi lecz to tylko teoria, a my żyjemy realnie, fizycznie, „tu i teraz” targając na plecach rozrastający się nieustannie plecak doświadczeń…

Co możemy…? możemy bardzo wiele, teoretycznie możemy (prawie) wszystko…

Myślami nie ma co się zanadto przejmować – pojawiają się ale i znikają, a po chwili pojawiają się nowe…

Słowa – no cóż… w pełni nie unikniemy nieporozumień, a czasami nawet coś „chlapniemy” i zawstydzeni „podkulimy ogon”…

Uczynki – trzeba się starać, a jak nie trzeba to przynajmniej powinno – „aby było jak najlepiej” – tak dobrze jak nas tylko na to stać…

Zaniedbania – z natury jesteśmy leniwi i zaniedbań w pełni nie unikniemy… można tłumaczyć się długością doby i liczbą tego co na głowie – czasami naprawdę wyjścia innego nie mamy…

I jaka konkluzja – konkluzji brak…

Stan na „teraz” – źle nie jest, co nie znaczy, że lepiej być nie może ale… UWAGA – pamiętać należy o tym, że „zawsze może być gorzej”…

Czyli „jest całkiem nieźle” – tego powinniśmy się trzymać…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s