Hedonistyczne życie w WIELKIM MIEŚCIE…

Im dalej od „wysoko rozwiniętej cywilizacji” tym mniejsze ryzyko zatracenia się w hedonizmie…(?)

To naciągany wniosek aczkolwiek w pewnym stopniu mogący mieć pewne dostrzegalne odbicie w realnym życiu…

Im mniej „pokus” tym mniejsze ryzyko im ulegania…

Czasami uznaje się, że ludzie mieszkający w mieście bardziej „korzystają z życia” – nie zawsze ale… z racji znacznie większej dostępności wszelakiego rodzaju rozrywek, używek i ogólnie pojętych czynników generujących (po)czucie przyjemności bywa, że tak właśnie jest…

Oczywiście nie zawsze i zdecydowanie nie wszyscy… zwłaszcza gdy (s)konfrontuje się jednostkę zamieszkującą miasto, a prowadzącą życie będące formą „rutynowej wegetacji” z kimś kto mimo iż mieszka na terenie znajdującym się z dala od miasta potrafi „czerpać z życia pełnymi garściami”…

Wracając do hedonizmu będącego swoistego rodzaju rozbudzoną potrzebą odczuwania przyjemności nie zawsze lecz często na przekór „zdrowemu rozsądkowi”…

Od wszystkiego co sprawia człowiekowi przyjemność można się uzależnić – w skrajnie przerysowanych przypadkach uzależnić się można nawet od bólu – kłania się masochizm…

Wiemy co jest dla nas dobre, a co mimo iż niewskazane to jednak przyciąga i kusi obdarowując rozkoszą zmysłowych doznań…

Jednakże przesadne uleganie własnemu nienasyceniu może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego…

Czy alkoholik doświadcza (jeszcze) przyjemności z picia alkoholu…?

Czy narkoman doświadcza (jeszcze) metafizycznych doznań będąc pod wpływem zażywanego środka…?

A uzależniony od seksu czerpie radość z bliskości czy staje się tylko i wyłącznie „zwierzęciem” ulegającym popędowi…?

No właśnie…

Przesadne uleganie kryjącemu się w nas nienasyceniu może odebrać niezwykłość temu co „serwowane w odpowiednich dawkach” daje nam przyjemność…

Aby się ustrzec i ochronić wszyscy powinniśmy zamieszkać na wsi…?

Wszyscy ze wsi pochodzimy – we wsi nie ma nic złego, a w wielu aspektach jest „ona” „lepszym miejscem do życia”… z jakiegoś powodu wielu ludzi „ucieka z miast” i zamieszkuje poza nimi…

Lecz to nas w pełni nie ustrzeże…

Na wsiach podobnie jak w mieście był, jest i będzie alkohol…

„Kobieciarzy” na wsiach również można spotkać…

Ogólnie pojęcia „wieś” na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat bardzo się zmieniła – już nikogo nie dziwi szeroka dostępność do wszelakiego rodzaju zdobyczy cywilizacji…

Czyli to jednak nie kwestia miejsca zamieszkania, a bardziej „filozofia życia”, odpowiedzialność, dojrzałość, umiejętność przewidywania skutków pojawiających się pod wpływem podejmowanych decyzji…

WSZYSCY jesteśmy hedonistami, a różnica jaka między nami istnieje sprowadza się zaledwie do mniej lub bardziej rozsądnego sięgania po to wszystko co sprawia nam przyjemność…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s