Pięknie uporządkowany chaos…

Fundamentem Świata jest chaos…

Życie również działa zgodnie z algorytmem chaosu…

A my ludzie…?

Teoretycznie uporządkowani – „ogarniamy życie” postępując zgodnie ze skrzętnie (s)tworzoną listą celów dzierżąc w dłoniach mapy dróg do ów celów prowadzące…

Lecz w praktyce i w konfrontacji z realiami życia jesteśmy chaotyczni do granic możliwości – wciąż przesuwamy granicę trwającego w naszym życiu chaosu…

Zamieszanie w naszym życiu nasila się wprost proporcjonalnie do pojawiających się emocji – od chwilowych stanów nieopisanej euforii aż po wydarzenia dramatyczne okraszone rzęsistym potokiem łez…

Z emocjami pozytywnymi potrafimy sobie jeszcze (jakoś) radzić ale… w konfrontacji z negatywnymi stajemy się bezsilni – „jak dzieci we mgle”…

Chcemy być racjonalni i w swoim zachowaniu ostrożni, a jednocześnie konsekwentni lecz… udaje nam się to tylko przez jakiś czas i do jakiegoś czasu, a później kontrolę nad nami przejmuje chaos…

Idąc dalej z powyższymi rozważaniami trudno się nie zgodzić ze słowami, że „najtrwalsza jest prowizorka”, a czym innym jak nie formą chaosu jest prowizorka…(?)

Uznać (chyba) by należało, że chaos towarzyszy nam zawsze i wszędzie – tylko czasami oszukujemy samych siebie, że otacza nas porządek i trwamy w harmonii… chcemy tak myśleć bo koi to nasze zmysły…

Nasze (mylne) przekonanie ma bardzo krótki czas połowicznego rozpadu okazując się z perspektywy czasu zaledwie chwilowym wrażeniem…

Powinniśmy pogodzić się z naturą życia, mechanizmami rządzącymi Światem i z naturą nas samych…

„Jesteśmy dziećmi chaosu” – z chaosu powstaliśmy i w chaos się obrócimy…

Reklamy

7 uwag do wpisu “Pięknie uporządkowany chaos…”

  1. Myślałam, myślałam, myślałam, czy chcę coś powiedzieć… i doszłam do wniosku, że jednak w moim życiu nie panuje chaos. Chociaż pojawiają się czasem maciupeńkie jaskółeczki potencjalnych kryzysów, szybko zostają zażegnane i ponownie jest pogodnie. To chyba jest naprawdę kwestia głębokiego czerpania ze studni doświadczeń. Jest ład. Czasem jedynie, jak w domu po tygodniowej koncentracji na pracy, należy ciutkę posprzątać w otoczeniu. Ale jeśli nie dopuszcza się do zapuszczenia domu, to takie porządki robi się w godzinkę 🙂

    Polubienie

    1. To bardzo dobrze, że w Twoim życiu nie panuje chaos – łatwiej się żyje gdy nie doświadcza się chaosu… Bazując na doświadczeniu można się uchronić przed wieloma problemami ale niestety nie wszystkich można uniknąć… Porządek w domu to niekończąca się praca i mając na uwadze czasami trudno się człowiekowi zmobilizować gdy sobie uświadomi, że ład trwać będzie zaledwie pewien czas, a później czeka człowieka kolejne sprzątanie… 🙂

      Polubienie

  2. Wiesz… tak sobie myślę, że doświadczanie chaosu jest czymś bardzo zależnym od nas, bardzo wewnętrznym. To coś podobnego do nastawienia do ludzi – na tego samego człowieka możemy spojrzeć albo przychylnie, albo niechętnie, albo z otwartością, albo podejrzliwie i nieufnie. I podobnie jest z poczuciem chaosu w życiu – jeśli nastawimy się na to, że życie to po prostu ruch, doświadczanie, coś, co odróżnia je od wegetacji jemioły na drzewie lub rzęsy wodnej na stawie, jeśli przyjmujemy przejawy życia z nastawieniem, że są naturalne, ze spokojem, wiedząc, że zawsze, jak w naturze, bo burzy się przejaśnia, a burze są po to, by docenić słońce – to nie postrzegamy naszego życia w kategoriach chaosu. Chaos kojarzy mi się z czymś, w czym człowiek szarpie się, czuje się zagrożony, ma wrażenie utraty kontroli, traci grunt, jest niepewny kierunku, nie ma poczucia bezpieczeństwa – tymczasem to wszystko, z czym kojarzy mi się chaos, jest w mojej ocenie właśnie efektem tego naszego nastawienia. To, jak postrzegamy świat i otoczenie, jest od nas bardzo zależne. Często w o wiele większym stopniu, niż mamy tego świadomość.

    Polubienie

    1. To prawda – nastawienie i podejście do życia i otaczającego nas Świata odgrywa kluczową rolę w tym jak postrzegamy to wszystko co nas otacza… dotyczy to również tego co nas spotyka i dzieje się w bliższej lub też dalszej rzeczywistości… często życia poszczególnych ludzi nie różnią się aż tak bardzo, a mimo to ludzie dzielą się na optymistów i pesymistów – tych, którzy dostrzegają piękno i niezwykłość swojego życia i tych, którzy widzą tylko wady określając swoje życie mianem swoistego rodzaju udręki… Na ludzi spoglądać można bardzo różnie – szukać w nich piękna lub przeciwnie wad… Wszystko zaczyna się i kończy na nastawieniu i naszym własnym odbiorze tego co nas otacza i spotyka każdego dnia…

      Polubienie

  3. P,Article 5, Section 1, Paragraph 7 of the state cootistutinn requires that the governor be present in the state when executing his duties. The remote command situation you mentioned above is illegal. Try again.

    Polubienie

  4. Zgodnie z wyznawaną przeze mnie doktryną życiową chaos leży u podstaw wszystkiego co się nam przydarza. Począwszy od tego, że zostaliśmy wybrani spośród miliardów plemników (gdyby to był ten obok, bylibyśmy teraz kimś kompletnie innym), poprzez różne wydarzenia dnia codziennego (gdyby miliardy lat temu kawał skały poleciał w odrobinę innym kierunku, minąłby Ziemię i nigdy nie doszłoby do katastrofy w Podkamiennej Tunguskiej, o czym nie przeczytałbym w prasie i być może nie zaczął interesować się zagadnieniami z zakresu astronomii) aż po moment naszej śmierci, wybrany kompletnie przypadkowo spośród pierdyliona możliwych momentów. A skoro tak jest, to nie warto na siłę wszystkiego porządkować, bo tylko się człowiek niepotrzebnie mocuje z entropią. Wyżej dupy nie podskoczysz 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s