„Lekkie pióro”…

Czym jest „Lekkie pióro” w czasach, w których większość bez „pióra” obyć się może…?

Wiadomo, że „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”

Lecz jaki cel i sens jest tego aby mówić (opcjonalnie pisać) to co sami już dobrze wiemy, a inni niekoniecznie chcą „to” poznać ewentualnie z właściwym zrozumieniem mogą mieć (pewien) problem…(?)

Dajmy na to taki blog, który z założenia jest formą monologu – „rozmową z samym sobą” na łamach miejsca, do którego wszyscy mają dostęp… czasami „coś” skrobną, do monologu się przyłączą lecz nie częsta to (hipotetycznych) czytelników praktyka…

A jednak są ludzie – spotkać ich można, którzy poświęcają swój jakże „cenny czas” aby się wypisywać, rozpisywać i tematy charakteru (prze)rożnego poruszać…

Wróćmy do „Lekkiego pióra” tudzież klawiatury, która lekką na być powinna… Czyżby przypadkiem nie jest pychą zbyt wielką uznawanie siebie samego mianem osoby, której przekład myśli na słowa problemu większego stwarzać nie musi…(?)

Można się starać wręcz starać się powinno, a skutki i efekty naszych starań niezależnie od liczby prób mogą być marne… no cóż, nie wszyscy wszystko potrafić muszą…

Czy ów „pióro” lżejszym z biegiem czasu stać się może…?

Powyższe pytanie przywołuje kilka kolejnych…

Czy talent jest „rzeczą” wrodzoną…?

Czy talent można na własne potrzeby w sobie wykrystalizować…?

Czy talent można wytrenować…?

A może talent jest „czymś” przereklamowanym i tak naprawdę liczy się praca, starania i niezliczona liczba prób…?

Posiadanie talentu może nie wystarczyć…(?) jak wiele talentów zostało już w dziejach ludzkości zmarnowanych… paradoksalnie to nie zawsze Ci najbardziej utalentowali osiągają najwięcej… konsekwencja, „ciężka praca”, wytrwałość i umiejętność radzenia sobie z krytyką – to może wystarczyć co nie znaczy, że wystarczy…

W czasach „protojęzyka”, skrótów, nad wyraz krótkich form tekstowych, niezliczonej liczby zapożyczeń – „Lekkie pióro” zaczyna tracić na swoim znaczeniu… liczy się rozgłos, krzykliwe tytuły, bywanie tam gdzie bywać się powinno, generalnie udzielanie się w „przestrzeni społecznej”…

Pisać…?

Czytać…?

Po co…?

Lepiej strzelić sobie „Selfie”…

Puścić sms-a, (po)Twitter-ować, „(po)szerować” i „(za)lajkować”…

Jeżeli post Ci się podobał to „kliknij subskrypcje” i „daj łapkę w górę”…

No to część, na razie, pa… 😉

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Lekkie pióro”…”

  1. „Lekkość pióra” wynika chyba z tego, na ile dany osobnik lubi pisać. Ciężko mieć lekkie pióro, jeżeli pisze się jakby się wyciskało murzynka z konstypacją. Natomiast co do „targetu” to w Internecie znajdą się sympatycy wszystkiego, co napiszesz – o ile tylko do nich dotrzesz. Nie martwiłbym się więc za bardzo o dobór tematyki.

    Na pytanie „po co?” niestety Ci nie odpowiem. Sam od 43 lat szukam odpowiedzi i słabo to widzę… 😉

    Polubienie

    1. No tak wszystkie treści mają w sobie potencjał stania się czytanymi bo czytać generalnie warto chociażby będąc motykowany chęcią wyrobienia sobie zdania na temat danych treści – karkołomnie wyszło to zdanie ale… mam nadzieję, że myśl przewodnia pozostała czytelna… 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s