Tylko przez chwilę…

Zajmę Ci tylko chwilę bo ofiarować mi możesz tylko i aż chwilę…

„W ciągłym biegu przez życie” zatrzymawszy się na tytułowo umowną chwilę kilka myśli złapać mam zamiar w słowach uwięzić to co już w kolejnej chwili zapomnianym być może…

Nasze życie nacechowane, a przy swoim nacechowaniu zdeterminowane jest chwilowością…

W szerszym zakresie – kolejne etapy życia determinuje czas im towarzyszący…

Byliśmy dziećmi przez chwilę – gdy „nimi” byliśmy czas dłużył się niemal wiecznością się stając…

Wiek młodzieńczy mimo iż bywa dłużący, a nawet nużący również szybko (prze)mija…

Dorosłość – „od do”…? Czy może jednak „od” „do końca”…?

A może dorosłość należałoby jeszcze podzielić na kolejne etapy – wczesna dorosłość, średnia dorosłość – dojrzałość i późna dorosłość – starość…?

Analizując nasza aktywność zawodową i aktywności innego rodzaju dostrzegamy bijącą aż po oczach korelację pomiędzy tym co i ile nam się chce, a długością czasu jaki nas dzieli od narodzin…

Kiedyś nam się chciało – tylko przez chwilę…

Byliśmy w dobrej kondycji fizycznej – przez czas jakiś…

Nasze życie było pełne spontaniczności – aż do momentu, w którym z „niej” wyrośliśmy…

Optymizm i „pozytywne myślenie” – „coś” kiedyś słyszałem ale… dobitnych przykładów ostatnio nie spotykam – może źle szukam lub nie szukam wcale…

Jest aż tak źle…?

Zgorzknienie, frustracja i „ziemskiej egzystencji ból” wypisany jest na naszych „zmęczonych życiem twarzach”…?

Często tak aczkolwiek kurczowo dzierżąc świece w dłoni nawet w ciemnościach spotkać można twarz, która rozświetli swym blaskiem mrok najciemniejszy…

Wszystko trwa tylko przez chwilę – kłania się przysłowiowe „mrugnięcie oka”…

Zająłem Ci tylko chwilę – tyle mi wystarczyło…

Czy wniosłem „coś” w Twoje życie…?

Zapewne nie – nawet ambicji takiej nie miałem… lecz może urodzi się w Twojej głowie myśl wokół czasu, przemijania i chwilowości krążąca…

Przemijaniem się nie przejmuj „one” ma swój „algorytm działania”, którego zakłócić nic nie zdoła…

Ciesz się tym co „tu i teraz” – ciesz się chwilami bo tak naprawdę nic cenniejszego od „nich” nie masz…

No i fajnie…?

Pewnie, że fajnie… 🙂

To czy jest fajnie zależy zwłaszcza od nas samych…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s