Jesteśmy szaleni…(?)

Oczywiście, że TAK bo czym innym jak nie szaleństwem jest nasze życie…

Może Ci się wydawać, że „tak nie jest” ale… z przykrością muszę Cię wyprowadzić z błędu – jesteś szaleńcem podobnie jak wszyscy inni…

Nawet nie trzeba przesadnie zagłębiać się w zawiłą strukturę „sensu życia”… oczywiście staramy się sens swojemu życiu nadać – z różnym skutkiem lecz usilnie się staramy – każdego dnia… od nowa i raz kolejny gdy ponownie podupada nasza „wiara w sens wszystkiego” co składa się na nasze życie…

Gdy będziemy się wzbraniać i istnienie szaleństwa w sobie zaprzeczać powinniśmy powtarzać sobie sformułowanie – „W szaleństwie jest metoda…” 😉

Potrzebujemy jakiejś metody – w końcu (teoretycznie) mamy jeszcze wiele lat życia przed sobą…

Chorobami natury psychicznej chyba też jakoś przesadnie przejmować się nie powinniśmy – w końcu „Trzeba mieć jakąś chorobę psychiczną aby nie zwariować…” 😉

Reasumując można by było dojść do zaskakującego wniosku, że najzdrowsi są Ci wszyscy, którzy przez ogół mianem w pełni zdrowych nie są postrzegani…

„Mi to wisi”, „mi to lata”, „będzie co ma być”, „nie będę się tym przejmował”, „generalnie mam wszystko w…”

Co myślą o mnie i o moim życiu inni mam głęboko w…

Spontaniczność – Czy wypada…? Czy można…? Co na to inni…?

„Tańcz głupi, tańcz, swoim życiem się baw…”

No i co…?

No i fajnie… może do czasu ale… jednak fajnie…

Czasami przecież jest fajnie…

A gdy fajnie być przestaje powinno nam odrobinę odbijać aby udało nam się przetrwać czas, w którym zawartość fajności spada poniżej wystarczającego nam poziomu…

„Z życia i tak nikt nie wyjdzie żywy…” więc napinać się nie warto bo wszystko czemu sztucznie przesadzoną wartość nadajemy jest o kant… – bo i tak „nic ze sobą nie zabierzemy…”

Spoko, luz bluz i do przodu… 🙂

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jesteśmy szaleni…(?)”

  1. Zupełnie nie na temat, bo żeby na temat, to musiałabym przysiąść spokojnie i nadrobić zaległości w czytaniu uważnym (a nie pobieżnym, by sobie popaplać dla popaplania), więc na temat może pewnego dnia, nie ucieknie (mam nadzieję 🙂 ), a ja mniej ostatnio przy komputerze siedzę, a więcej w fotelu i plotę supełki na dywan, w dwóch miejscach naraz być trudno :-). Wpadłam raz jeszcze podziękować, za inspirację z tymi lampeczkami solarnymi, bo jeszcze dokupiłam pewnego dnia inną, taką migającą na kolorowo, w pierwszej chwili to nawet pomyślałam, że może trochę zbyt dyskotekowo, ale co tam, myślę sobie, w donicę z ziołami ją wetknęłam, niech sobie błyska, niech będzie i wiesz…? Wczoraj tak sobie weszłam wieczorem do mieszkania, cisza taka, za oknem mrok i tylko to mleczne światełko z tej pierwszej, i to radosne kolorowe migotanie z drugiej w tym mroku, oswojonym ziołami i stoliczkiem zapraszającym, by przy nim mimo mroku przysiąść i na miasto wieczorem popatrzeć, psiak posapuje przez sen, a te lampki taki mi piękny, spokojny, dobry nastrój robią. A to widzisz, Tobie zawdzięczam i sobie, że tak sobie przystanęłam na chwilę tutaj, bo mnie spokój tego miejsca pewnego dnia zatrzymał, więc dziękuję raz jeszcze za dobre nastroje w moim małym świecie, których bez Ciebie byłoby mniej :-).

    Lubię to

    1. W takim razie bardzo się cieszę, że mogłem się okazać (w jakimś stopniu) pomocny w propozycji „świetlnej aranżacji” Twojego balkonu… ludzie od zawsze przyciągało i przyciąga do „źródeł światła”, a w przypadku lampek solarnych niewątpliwym plusem jest również aspekt ekologiczny takich rozwiązań… klimat tak wzbogaconego balkonu jest bardzo przyjemny, a lato jest najlepszym okresem aby z uroków posiadanego balkonu korzystać… w takim razie miło spędzonych klimatycznych chwil na balkonie Ci życzę… 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s